Francja. Odnaleziono okręt podwodny, który zaginął w 1968 roku. "To sukces, ulga i wyczyn techniczny"

Okręt podwodny "Minerwa" zaginął ponad 50 lat temu. Na jego pokładzie były wówczas 52 osoby. W niedzielę go odnaleziono. - To sukces, ulga i wyczyn techniczny - skomentowała na Twitterze francuska minister sił zbrojnych Florence Parly.

Do tej pory, pomimo prowadzonych poszukiwań, nigdy nie udało się zlokalizować "Minerwy". Akcja została jednak wznowiona na początku roku po tym, jak rodziny zaginionych marynarzy poprosiły o to francuską minister obrony narodowej Florence Parly - podało AFP

Okręt z 52 osobami na pokładzie zaginął 27 stycznia 1968 r. w pobliżu portu w Tulonie. Został odnaleziony w niedzielę po ponad 50 latach. Poinformowała o tym szefowa resortu. "Odnaleźliśmy Minerwę. To sukces, ulga i wyczyn techniczny. Myślę o rodzinach, które od lat czekały na ten moment" - napisała na Twitterze.

Okrętu szukała amerykańska firma

"Minerwę" zlokalizowano około 35 km od wybrzeży Tulonu -  2 370 m pod powierzchnią wody. Była rozbita na trzy części. Aby ją odnaleźć, po raz kolejny przeanalizowano informacje dotyczące wypadku okrętu (przyczyny nigdy nie zostały ujawnione - red.), m.in. dane na temat pływów,. Wykorzystano również najnowsze technologie.

Poszukiwania prowadziła amerykańska prywatna firma Ocean Infinity, która była zaangażowana m.in. w poszukiwania samolotu Malaysia Airlines, który zaginął 8 marca 2014 roku, a także odnalazła argentyński okręt podwodny ARA San Juan, który zaginął w 2017 roku.