Były premier Francji stanie przed sądem. Zatrudniał żonę, która nic nie robiła, a zarabiała krocie

Francois Fillon, były premier Francji wraz z żoną odpowie za tworzenie fikcyjnych stanowisk. Proces małżeństwa rozpocznie się na przełomie lutego i marca przyszłego roku.

Dawny szef francuskiego rządu odpowie za zatrudnienie swojej żony Penelope w charakterze asystentki. Kobieta miała nie wykonywać żadnej pracy, lecz pobierać sowite wynagrodzenie. Zarobiła wówczas setki tysięcy euro. Do przestępstwa doszło, gdy Fillon sprawował funkcję parlamentarzysty. W sprawie przesłuchane zostały także dzieci pary, które Francois Fillon zatrudnił w charakterze prawników, kiedy zasiadał we francuskim senacie.

Polityk funkcję premiera sprawował w czasach prezydentury Nicolasa Sarkozy'ego. Ujawniony w 2017 roku skandal, skutecznie uniemożliwił mu zwycięstwo w wyborach prezydenckich pomimo przewagi w sondażach nad Emmanuelem Macronem. Małżonkom zarzuca się między innymi sprzeniewierzenie publicznych pieniędzy.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Były premier Francji stanie przed sądem. Zatrudniał żonę, która nic nie robiła, a zarabiała krocie
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl