Zełenski do Putina: "Porozmawiamy czyj jest Krym i kto jest, a kogo nie ma w Donbasie. Proponuję takie towarzystwo..."

Wołodymyr Zełenski w niespodziewanym nagraniu zaproponował Władymirowi Putinowi: "Porozmawiamy o tym, czyj jest Krym i kto jest, a kogo nie ma w Donbasie". Prezydent Ukrainy chce nowego formatu negocjacji z udziałem przywódców USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji.
Zobacz wideo

Zbliżające się wybory parlamentarne na Ukrainie, które odbędą się 21 lipca, sprzyjają odważnym politycznym ruchom. Po poniedziałkowym spotkaniu z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Władimira Putina z niespodziewaną propozycją. 

Zełeński: "Musimy porozmawiać. Musimy"

W zamieszczonym w mediach społecznościowych nagraniu Wołodymyr Zełeński zaproponował prezydentowi Rosji nowe otwarcie rozmów dot. konfliktu na wschodzie Ukrainy oraz statusu Krymu.

- Chcę zwrócić się do prezydenta Rosji Władimira Putina. Musimy porozmawiać. Musimy. Porozmawiamy o tym, czyj jest Krym i kto jest, a kogo nie ma w Donbasie. Proponuję następujące towarzystwo do takiej rozmowy: ja, pan, prezydent USA Donald Trump, premier Wielkiej Brytanii Theresa May, kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron - oświadczył Zełenski. Jak dodał spotkanie takie mogłoby odbyć się w Mińsku.

Nagranie opublikowane przez prezydenta Ukrainy jest odpowiedzią na inicjatywę "telemostu" między Moskwą i Kijowem, który zapowiedziała zakazana na Ukrainie państwowa rosyjska stacja telewizyjna Rossija 24. Propagandowa akcja, która miała odbywać się pod hasłem „Musimy porozmawiać”, wywołała protesty w kilku ukraińskich miastach i ostatecznie została odwołana. Sam Zełenski określił inicjatywę jako "tani, ale niebezpieczny chwyt PR-owy".

Rosja: "to absolutnie nowy format"

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że Rosja nie jest gotowa odpowiedzieć na propozycję Zełeńskiego i musi ją przemysleć. - To nowa inicjatywa. Będzie ona, oczywiście, rozpatrzona, jednak na razie nie mogę przekazać jakiejś reakcji - powiedział Pieskow. Rzecznik Kremla ocenił propozycję ukraińskiego prezydenta jako "absolutnie nowy format" i dodał, że Rosja oceni "czy takie spotkanie ma perspektywy".

Pieskow dodał, że Stany Zjednoczone, które wymienił Zełenski wśród uczestników proponowanego spotkania, nie są stroną tzw. porozumień mińskich.

To w ramach podpisanego w 2015 r. w Mińsku dokumentu negocjowano dotychczas rozwiązanie konfliktu w Donbasie. Jego sygnatariuszami byli prezydenci Ukrainy, Rosji i Francji oraz kanclerz Niemiec. Porozumienia miały doprowadzić do rozwiązania konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy; w praktyce jednak żaden z ich głównych punktów nie został w pełni zrealizowany, a negocjacje utknęły w martwym punkcie.

Od czasu aneksji Półwyspu Krymskiego przez Moskwę w 2014 r. i wsparciu przez nią separatystycznych bojowników na wschodzie Ukrainy w wyniku działań wojennych zginęło 13 tysięcy osób.