Wybory parlamentarne w Grecji. Żona potencjalnego przyszłego premiera ma polskie korzenie

Sondaże po zamknięciu lokali wyborczy wskazują na zwycięstwo Nowej Demokracji w wyborach parlamentarnych w Grecji. Jeżeli lider partii Kiriakos Micotakis zostanie premierem, to po raz kolejny szef rządu tego kraju będzie miał żonę o polskim pochodzeniu. Dziadek małżonki Micotakisa, Marewy, urodził się w Warszawie.
Zobacz wideo

W Grecji w niedzielę odbyły się wybory parlamentarne, w których - według sondaży exit poll - zwyciężyła partia Nowa Demokracja (otrzymała ok. 40 proc. głosów, rządząca Syriza ok. 28 proc.). Na jej czele stoi Kiriakos Micotakis i to o nim najczęściej mówi się jako potencjalnym następcy aktualnego premiera Aleksisa Tsiprasa.

Jeżeli do tego dojdzie, jak zauważa "Rzeczpospolita", to w greckiej polityce pojawi się znowu polski akcent. Wszystko za sprawą żony Micotakisa - Marewy Grabowskiej-Micotaki. Wcześniej żonę z polskim pochodzeniem miał Jeorios Papandreu, trzykrotny premier tego kraju.

Żona Micotakisa jest w połowie Polką, aczkolwiek według "Rz" nie utrzymuje kontaktów z Polonią. Samo jej imię jest egzotyczne - według Polaków w Grecji Marewa to po prostu Marzena, a greckie media twierdzą, że to połączenie dwóch polskich imion - Marii i Ewy.

 

Dziadek żony potencjalnego przyszłego premiera Grecji urodził się w Warszawie

Dziadkiem Grabowski-Micotaki jest Mateusz Grabowski, który urodził się w Warszawie, natomiast później mieszkał w Londynie, gdzie m.in. miał galerię malarstwa. Ojciec Marewy również był farmaceutą w stolicy Anglii.

Żona szefa Nowej Demokracji jest aktywną bizneswoman, wcześniej pracowała w bankowości. Założyła kilka firm, w tym Zeus + Dione, produkującą luksusowe ubrania i torebki

- opisuje Grabowską-Micotakis "Rzeczpospolita".

Warto wspomnieć, że jeżeli Kiriakos Micotakis rzeczywiście zostanie premierem, to pójdzie w ślady ojca, Konstantinosa, który był szefem greckiego rządu w latach 1990-1993.

Więcej o: