Pedofil wykorzystał kilkuset chłopców, podawał się za "Sandrę". Sprawa Norwega "największą w kraju"

27-letni Norweg został skazany na 16 lat więzienia za wykorzystywanie seksualne ponad 250 ofiar. Mężczyznę, który był sędzią piłkarskim, aresztowano w 2016 roku, teraz zapadł wyrok.
Zobacz wideo

Sprawa początek ma latem roku 2016, gdy obecnie 27-letniego Norwega (nie podano jego personaliów) aresztowano w związku z oskarżeniami o napaść. Później został ponownie aresztowany w sprawie, którą norweska policja opisywała jako "operacja Sandra".

NRK wskazuje, że to "największa sprawa wykorzystywania seksualnego w Norwegii". 27-latek najczęściej przedstawiał się jako "Sandra" w sieci i nawiązywał kontakt z nieletnimi przez sieć. Przeważnie udawał, że jest rówieśniczką poznawanych nieletnich.

W rozmowach pedofil wielokrotnie poruszał tematy seksualne, jeśli było to możliwe, uzyskiwał nagrania, jak się masturbują. W zamian obiecywał pieniądze czy słodycze. Później groził upublicznieniem nagrań i żądał więcej zdjęć czy filmów, a także starał się o spotkania poza siecią. W kilku przypadkach rzeczywiście do nich doszło.

"Sandra" chętnie chwaliła. Wysyłała nagie zdjęcia, udawała ich dziewczynę. Wielu chłopców uważało, że jest z nią w związku

- opowiadał prokurator Per Erik Volledal, cytowany przez NRK. Łącznie Norweg miał wykorzystać seksualnie 270 młodych chłopców. Został za to skazany na 16 lat więzienia, ma też zapłacić ofiarom 18,5 miliona koron norweskich - ponad 8 milionów złotych).