Statek z migrantami złamał zakaz i wpłynął na włoskie wody. Matteo Salvini: Nie mają prawa zadokować

Statek Sea Watch 3 przewożący migrantów uratowanych na Morzu Śródziemnym dotarł do włoskiej wyspy Lampedusa i czeka na zezwolenie na zawinięcie do portu. Wicepremier Matteo Salvini powiedział, że nie ma możliwości, by migranci zeszli na ląd.
Zobacz wideo

Statek Sea Watch 3, pływający pod banderą Holandii, spędził 14 dni pływając tam i z powrotem wzdłuż wybrzeży najbardziej wysuniętej na południe wyspy Włoch - Lapmpedusy. Wpłynął on na włoskie wody terytorialne mimo zakazu wydanego przez Rzym. 31-letnia kapitan statku, Carola Rackete z Niemiec, powiedziała, że zdecydowała się na taki krok ze względu na stan jej pasażerów.

- Wiem, że to ryzykowne, ale migranci są wyczerpani. Doprowadzę ich do bezpieczeństwa - słowa Rackete cytuje BBC

Matteo Salvini: "Imigracja nie może być zarządzana przez statki wyjęte spod prawa"

Szef niemieckiej organizacji charytatywnej Sea Watch, Johannes Bayer, powiedział, że kapitan Rackete nie miała innego wyjścia, jak udać się do Lampedusy po uratowaniu dziesiątek osób.

- Wchodzimy na wody Włoch, ponieważ nie ma innych możliwości zapewnienia bezpieczeństwa naszym gościom, których podstawowe prawa zostały naruszone wystarczająco długo - powiedział Bayer.

Wicepremier Włoch Matteo Salvini ostro zareagował na wieść o wpłynięciu statku Sea Watch 3 na włoskie wody terytorialne. "Imigracja nie może być zarządzana przez statki wyjęte spod prawa. (...) Europa? Nieobecna, jak zawsze" - napisał na Facebooku.

Włoski polityk ocenił, że wpłynięcie statku przewożącego migrantów na wody terytorialne Włoch to "prowokacja i akt wrogości". Powiedział również, że złożył protest dyplomatyczny w stosunku do Holandii, ponieważ statek jest tam zarejestrowany.

We wtorek w Strasburgu Europejski Trybunał Praw Człowieka odmówił interwencji, ale wezwał Włochy do "dalszego udzielania wszelkiej niezbędnej pomocy" migrantom - relacjonuje thelocal.it

Włochy. Dla statków ratujących migrantów porty są zamknięte

Włochy zamknęły swoje porty dla statków należących do organizacji pozarządowych zajmujących się ratowaniem migrantów, próbujących przedostać się przez morze z Afryki do Europy. Matteo Salvini wyraził opinię, że organizacje te są "wspólnikami przemytników". 

W styczniu tego roku Sea Watch 3 po uratowaniu migrantów z Morza Śródziemnego spędził na morzu prawie dwa tygodnie, zanim ostatecznie pozwolono mu zacumować na Sycylii. Włochy przyznały statkowi pozwolenie na wpłynięcie do portu po tym, jak sześć krajów - Francja, Niemcy, Malta, Portugalia, Rumunia i Luksemburg - zgodziło się przyjąć migrantów.