18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

To zdjęcie zszokowało Amerykę. Ojciec i 2-latka utonęli podczas próby przekroczenia granicy

Rodzina z Salwadoru próbowała złożyć wniosek o azyl w USA. Gdy to się nie udało, podjęli dramatyczną decyzję o przekroczeniu granicy. Prawie im się udało - jednak 2-letnia dziewczyna wpadła do wody, a ojciec rzucił się na ratunek. Oboje utonęli. Zdjęcie ich ciał obiegło USA jako symbol zagrożenia dla migrantów na południowej granicy.

Fotografię ciał Óscara Alberto Martíneza Ramíreza i jego córki Valerii najpierw opublikował meksykański dziennik, a niedługo później - najważniejsze media w Ameryce. Tragedia rodziny uciekinierów z Salwadoru jest porównywana do historii Aylana Kurdiego - 3-letniego uchodźcy z Syrii, który utonął w Morzu Śródziemnym. Jego zdjęcie stało się symbolem kryzysu uchodźczego w Europie.

Na wykonanej w poniedziałek fotografii z granicy USA widać mężczyznę i jego córkę na brzegu rzeki Rio Grande. Dziewczynka ma ramię zarzucone na szyję ojca. Zginęli w poniedziałek podczas próby przekroczenia granicy. 25-latek najpierw przepłynął rzekę z córką. Dostali się bezpiecznie na drugi brzeg, gdzie zostawił ją, by wrócić po żonę. Jednak gdy zaczął odpływać, 2-latka ruszyła za nim i wpadła do wody. Martínez rzucił się na ratunek, dotarł do córki i złapał ją, założył na nią swoją koszulkę, by nie zostali rozdzieleni. Jednak w tym momencie porwał ich prąd. Oboje utonęli, a woda wyrzuciła ich ciała na brzeg, gdzie znaleziono je kolejnego dnia. Ciała znalazły meksykańskie służby, którym tragedię opisała 21-letnia matka dziewczynki, Tania Vanessa Ávalos. 

Oscar Alberto Martinez Ramirez i jego 2-letnia córka Valeria utonęli podczas próby przekroczenia granicy Meksyku i USAOscar Alberto Martinez Ramirez i jego 2-letnia córka Valeria utonęli podczas próby przekroczenia granicy Meksyku i USA Fot. Julia Le Duc / AP Photo

Według babci 2-latki rodzina wyjechała z Salwadoru na początku kwietnia. Salwador jest jednym z najgorszych państw na świecie pod względem przemocy i liczby morderstw. Według Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego w wyniku przestępczości zorganizowanej w kraju ginie obecnie więcej cywilów, niż w czasie wojny domowej w latach 80. Szczególnie kobiety i dzieci są narażone na przemoc. Ponadto kraj jest zagrożony katastrofami naturalnymi (w tym trzęsieniami ziemi) i skutkami globalnego ocieplenia. Co roku ucieka z niego 200-300 tys. ludzi.

Rodzina Ramíreza spędziła dwa miesiące w przytułku dla migrantów w meksykańskim mieście Tapachula przy granicy z Gwatemalą. Próbowali złożyć oficjalny wniosek o nadanie statusu uchodźcy w placówce dyplomatycznej w Matamoros na granicy USA, jednak to się nie udało. Według relacji "Washington Post" w niedzielę dostali się na most graniczny, ale usłyszeli, że jest zamknięty. 

Ze względu na nową politykę Stanów Zjednoczonych liczba osób, które są przyjmowane na rozmowę w placówkach, spadła z kilkudziesięciu do kilku dziennie.  - Śmierć Oscara i Valerii to dowód porażki w walce z przemocą i desperacją, które zmuszają ludzi do odbycia niebezpieczniej podróży w nadziei na bezpieczeństwa i godności. Jest to spotęgowane brakiem bezpiecznych możliwości szukania azylu, co pozostawiają ludzi bez innego wyboru niż ryzykować życiem - powiedział Wysoki komisarz ONZ ds. uchodźców Filippo Grandi.

"To pokazuje okrucieństwo ery Donalda Trumpa"

W ubiegłym roku 283 osoby zginęły podczas prób przekroczenia granicy USA. Tylko w ostatnich tygodniach - podaje agencja AP - znaleziono ciała dzieci, niemowlęcia i kobiety, którzy zmarli w upale. W kwietniu troje dzieci utonęło po tym, jak ich tratwa przewróciła się na Rio Grande. 

W Stanach Zjednoczonych coraz głośniej mówi się o ludzkim koszcie polityki migracyjnej. Obrońcy praw człowieka i politycy Partii Demokratycznej krytykują administrację Donalda Trumpa za to, jak traktowani są migranci i ubiegający się o status uchodźcy. Zwracają uwagę szczególnie na przetrzymywanie ludzi, w tym dzieci, w niehumanitarnych warunkach i śmierć migrantów w ośrodkach zatrzymań. Jednak te miejsca nie są dostępne dla mediów. Ich opisy opierają się na relacjach, brakuje zdjęć pokazujących panujące tam warunki. Zdjęcie znad Rio Grande pokazuje tragiczną sytuację na granicy w zupełnie inny sposób. 

"To zdjęcie pokazuje okrucieństwo ery Donalda Trumpa" - pisze serwis vox.com.  "Wiem, że chciałoby się odwrócić wzrok. Ja próbowałem. Starałem się unikać relacji o opłakanych warunkach w obozach w pobliżu południowej granicy. (...) Może też próbowałeś uniknąć patrzenia na to. Ale nie możemy tego zrobić" - napisał Brian Stelter z CNN. "Fotografia pokazuje (...) tragiczne konsekwencje, które często pozostają niezauważone w głośnej i ostrej debacie nt. polityki migracyjnej" - pisze "New York Times".

Weź udział w dyskusji:
To zdjęcie zszokowało Amerykę. Ojciec i 2-latka utonęli podczas próby przekroczenia granicy
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl