USA wyślą 1000 dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód. "Nie dążymy do konfliktu"

USA wyślą około 1000 dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód - poinformował pełniący obowiązki ministra obrony USA Patrick Shanahan. Dodał, że wynika to z obawy przed wrogimi zachowaniami ze strony Iranu.

- Niedawne ataki Iranu potwierdzają wiarygodną informację, jaką otrzymaliśmy na temat wrogich działań sił irańskich i ich grup zastępczych, które zagrażają Amerykanom na miejscu i interesom Stanów Zjednoczonych w całym regionie - poinformował w oświadczeniu Patrick Shanahan. Zapewnił też, że USA nie dążą do konfliktu z Iranem.

W poniedziałek rzecznik irańskiej Agencji Energii Atomowej poinformował, że Iran zwiększy poziom wzbogacania uranu przewidziany w porozumieniu nuklearnym. Do 27 czerwca przekroczony ma zostać limit 300 kilogramów.

W czwartek w Zatoce Omańskiej zostały uszkodzone dwa tankowce: japoński Kokuka Courageous i norweski Front Altair. Na statkach wybuchły pożary. Wielka Brytania doszła do wniosku, że odpowiedzialność za incydent „prawie na pewno” spoczywa na Iranie. Również Arabia Saudyjska odpowiedzialnością za ataki obarczyła Iran. Amerykański prezydent Donald Trump przychylił się do tej opinii. Teheran zaprzecza oskarżeniom.

Więcej o: