Paryż. Pierwsza od pożaru msza święta w katedrze Notre Dame. Wszyscy w kaskach ochronnych

Mszę świętą arcybiskup Michel Aupetit, metropolita Paryża, odprawił dokładnie dwa miesiące po tym, jak groźny pożar strawił iglicę i doprowadził do poważnego uszkodzenia części dachu i stropu świątyni.
Zobacz wideo

Ze względów bezpieczeństwa - gdyż część stropów wciąż może runąć - wzięło w niej udział wąskie grono duchownych i osób świeckich. 

Arcybiskup Michel Aupetit podkreślił, że katedra "narodziła się z naszej wiary. Jest wyrazem wiary w piękno Chrystusa. Jego umiłowanie człowieka. Miłość silniejszą od nienawiści. Jego życie silniejsze niż śmierć. I tej miłości chrześcijan wobec Matki Bożej". Arcybiskup dodał, że właśnie dlatego jest to katedra Matki Bożej, Notre Dame de Paris. 

Wszyscy uczestnicy mszy świętej odprawionej w kaplicy w tej części katedry, która nie uległa zniszczeniu, musieli ze względów bezpieczeństwa nosić na głowach kaski ochronne. W kaplicy ocalały relikwie - korona cierniowa Chrystusa a także XIV-wieczna figura Najświętszej Marii Panny. 

Czytaj więcej: Francuscy miliarderzy deklarowali wielkie wpłaty na odbudowę Notre Dame. Nie wpłacili "ani centa"

Msza w Notre DameMsza w Notre Dame Karine Perret / AP / AP

Pożar katedry Notre Dame

Do pożaru katedry Notre Dame doszło 15 kwietnia. W kilkadziesiąt minut ogień opanował niemal cały dach kościoła. Po godzinie od wybuchu pożaru doszło do zawalenia się sięgającej 93 metrów iglicy oraz dachu. Udało się jednak uniknąć większych zniszczeń głównej konstrukcji oraz dwóch wież.

Pożar wybuchł w datowanej na XIII wiek części budynku, która objęta została pracami remontowymi. Według wstępnych informacji przekazanych przez francuską prokuraturę to właśnie prace remontowe mogły przyczynić się do zaprószenia ognia w świątyni.

Więcej o: