Nepal. Były pracownik ONZ uznany winnym wykorzystania seksualnego dzieci

Były pracownik Organizacji Narodów Zjednoczonych Peter Dalglish został uznany winnym molestowania seksualnego dwójki dzieci. Za dwa tygodnie nepalski sąd wyda wyrok w sprawie Kanadyjczyka.
Zobacz wideo

Nepalska policja aresztowała byłego pracownika ONZ 8 kwietnia 2018 roku w domu w miejscowości Kartike w dystrykcie Kavrepalanchok na wschód od Katmandu. Mężczyzna został zatrzymany niemal na gorącym uczynku - w chwili aresztowania przebywał z dwoma chłopcami w wieku 11 i 14 lat. Nastolatkowie zeznali, że Peter Dalglish spał z nimi w jednym łóżku oraz gwałcił ich w nocy.

Nepal. Były pracownik ONZ Peter Dalglish uznany za winnego wykorzystywania seksualnego dzieci

Dyrektor Centralnego Biura Śledczego Pushkar Karki w rozmowie z "National Post" wyznał, że Dalglish obiecywał dzieciom z biednych rodzin, że zagwarantuje im edukacje, pracę i wycieczki. Gdy mu zaufały, zaczynał je wykorzystywać. 

Były pracownik ONZ nie przyznał się do winy. Wyrok w tej sprawie zapadnie najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Mężczyźnie grozi kara do 13 lat więzienia. Obrońcy Dalglisha uważają, że śledztwo prowadzone przez nepalską policję oraz cały proces oparty był na "plotkach" ze szkół, gdzie prowadził zajęcia, a zeznania molestowanych chłopców są niespójne.

Peter Dalglish był m.in. szefem Programu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Osiedli Ludzkich w Afganistanie i założycielem organizacji charytatywnej Street Kids International. Pierwsze podejrzenia wobec mężczyzny skierowane zostały przez pracowników jednej ze szkół z internatem w Nepalu, gdzie Kanadyjczyk prowadził zajęcia z dziećmi. Od tego momentu zaczął być obserwowany przez policjantów.

ONZ ma problem z przestępstwami seksualnymi, do których dopuszczają się ich pracownicy 

W 2015 roku roku w 16 misjach prowadzonych przez ONZ na całym świecie (m.in. w Sudanie czy Darfurze) potwierdzonych zostało 69 przypadków wykorzystywania seksualnego przez pracowników działających w ramach misji ONZ. Jak podaje "Wyborcza" już samo pojawienie się żołnierzy ONZ na danym terenie przyczynia się do wzrostu przestępczości, a zwłaszcza prostytucji i handlu żywym towarem. Nadużycia seksualne, których dopuszczają się pracownicy ONZ miały zostać zlikwidowane dzięki testom na ojcostwo - badania te są jednak dobrowolne i poddaje się nim tylko co piąta osoba.

Niestety w ostatnich latach coraz głośniej informowano o przypadkach, w których pracownicy tej organizacji dopuszczali się przestępstw seksualnych. Trzy lata temu wykryto, że żołnierze pokojowych misji ONZ prowadzonych m.in. w obozach dla uchodźców w Republice Środkowoafrykańskiej seksualnie wykorzystywali dzieci - ofiarą żołnierzy padła m.in. siedmioletnia dziewczynka zmuszona do seksu w zamian za wodę i ciastka.

Do najgłośniejszego skandalu związanego z pracownikami ONZ doszło w drugiej połowie lat 90. w Bośni i Hercegowinie oraz Kosowie - niektórzy z policjantów ONZ mieli być członkami grupy przestępczej zajmującej się handlem kobiet. Ostatecznie oskarżeni mężczyzny uniknęli kary, ponieważ bezkarność gwarantował im immunitet organizacji.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Nepal. Były pracownik ONZ uznany winnym wykorzystania seksualnego dzieci
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl