Virginia Beach: wieloletni pracownik miasta wszedł z bronią do urzędu. Zabił 12 osób

Trzynaście osób zginęło w wyniku strzelaniny w miejscowości Virginia Beach w amerykańskim stanie Wirginia. Cztery osoby przebywają w szpitalu. Wśród zabitych jest sprawca, który został zastrzelony przez policjantów.
Zobacz wideo

Do strzelaniny doszło w budynku miejskiego urzędu w Virginia Beach około 16:00 czasu lokalnego. Uzbrojony w pistolet z tłumikiem napastnik zastrzelił jedną osobę przed budynkiem, wszedł do środka i zaczął strzelać do urzędników i interesantów.

11 osób zginęło na miejscu, a jedna zmarła później w szpitalu. Cztery osoby zostały ranne.

- Byliśmy przerażeni. Wszystko wydawało się nierealne, jak we śnie. Boisz się, bo jedyne co słyszysz, to strzały

- mówiła cytowana przez Associated Press Megan Banton, jedna z uczestniczek wydarzeń. Wraz z ok. 20 osobami zabarykadowała się w biurze, przysuwając biurko do drzwi.

Strzelanina w Virginia Beach

- To najbardziej tragiczny dzień w historii Virginia Beach. Zabici i poszkodowania są naszymi przyjaciółmi, kolegami i sąsiadami - mówił burmistrz Bobby Dyer. Komisarz policji James Cervera poinformował, że gdy policjanci przybyli na miejsce strzelaniny, doszło do wymiany ognia ze sprawcą.

Jeden z funkcjonariuszy został trafiony w kamizelkę kuloodporną i doznał tylko lekkich obrażeń. Policjanci zastrzelili napastnika. Okazał się nim pracownik służb miejskich, ale jego nazwiska nie ujawniono. Śledztwo prowadzi lokalna policja oraz FBI.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Virginia Beach: wieloletni pracownik miasta wszedł z bronią do urzędu. Zabił 12 osób
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl