Węgry wstrzymują kontrowersyjną reformę sądownictwa. Po zastrzeżeniach UE dotyczących praworządności

Wprowadzenie planowanych zmian w sądownictwie na Węgrzech zostaje bezterminowo zawieszone, ogłosiły niespodziewanie władze Węgier - podaje agencja Reutera. Chodzi o reformę autorstwa rządu Victora Orbana, która wzbudziła duże kontrowersje na arenie międzynarodowej - była krytykowana m.in. przez Komisję Wenecką, która zarzucała, że zagraża ona demokracji i niezależności sądów.
Zobacz wideo

Jak podaje agencja Reutera, o zawieszeniu planowanych zmian w sądownictwie poinformował w czwartek na konferencji prasowej szef kancelarii premiera Victora Orbana, Gergely Gulyas. Reforma zakładająca wprowadzenie instytucji Naczelnego Sądu Administracyjnego była wcześniej wielokrotnie krytykowana przez przedstawicieli Unii Europejskiej, którzy wskazywali, że zagraża ona demokracji i rządom prawa.

Węgry. Rząd Orbana zawiesza wprowadzenie reformy sądownictwa

- Węgierski rząd zainicjuje proces bezterminowego zawieszenia zmian w systemie sądownictwa administracyjnego - powiedział Gulyas, cytowany przez agencję Reutera. - Wierzymy, że nasze prawo spełnia europejskie standardy i wszelkie wymogi dotyczące praworządności - dodał.

Jak podkreślił, w świetle zastrzeżeń Komisji Europejskiej wprowadzenie zmian uznano za "zbyt niebezpieczne" - powołał się w tym kontekście na przykład Polski, wobec której KE wszczęła postępowanie wdrożeniu nowej reformy sądownictwa. Dodał też, że zmiany zostaną zawieszone do czasu, aż spory na arenie międzynarodowej w tej sprawie nie zostaną zakończone.

Sądy administracyjne miały podlegać pod ministra sprawiedliwości. Komisja Wenecka protestowała 

Przypomnijmy, że rząd Victora Orbana uchwalił kontrowersyjną ustawę o zmianach w węgierskich sądach pod koniec 2018 roku - nowe przepisy zakładały, że władzę nad sądami administracyjnymi w kraju będzie w całości sprawował minister sprawiedliwości, a na sędziów będą mogli być powoływani urzędnicy. Reforma, która miała zacząć obowiązywać od początku 2020 roku, wzbudziła sprzeciw instytucji europejskich, przedstawicieli UE i Węgierskiego Komitetu Helsińskiego.

W marcu ustawa znalazła się pod lupą Komisji Weneckiej, która wysunęła wobec niej liczne zastrzeżenia, wskazując, że jej wprowadzenie oznaczałoby przyznanie "bardzo szerokich kompetencji" węgierskiemu resortowi sprawiedliwości. Przedstawiciele UE zarzucali też, że wprowadzenie przygotowanych przez rząd Victora Orbana zmian niosłoby za sobą zagrożenie dotyczące przestrzegania demokracji i byłoby pogwałceniem prawa do niezależności sądów.