W Europie "zielona fala". My znów wysyłamy do europarlamentu klimatyczne "dinozaury"

Wybory do europarlamentu. Europejscy Zieloni notują rekordowe wyniki, a kryzys klimatyczny może być jednym z priorytetów tej kadencji PE i Komisji Europejskiej. Jednak w Polsce przedstawicieli do europarlamentu wyślą partie, które dotychczas miały fatalne noty w działaniach na rzecz walki z globalnym ociepleniem.

- Widać, że zmiana nadchodzi i że Europejczykom bardzo zależy na przyszłości ich kontynentu i całego świata. Ludzie poszli głosować, co widać po frekwencji - najwyższej od lat - tak wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego komentuje  Anna Ogniewska, ekspertka ds. energii odnawialnej i klimatu w Greenpeace.  - W wielu krajach wyborcy pokazali, że istotny jest dla nich temat zmian klimatu, że kryzys klimatyczny jest bardzo ważnym problemem, którym politycy muszą się zająć - oceniła w rozmowie z Gazeta.pl. Zwróciła uwagę, że w wielu krajach te partie, które obiecywały zajęcie się kryzysem klimatycznym uzyskały więcej mandatów.

Już w niedzielny wieczór wyborczy mówiło się o "zielonej fali". Europarlamentarna frakcja Zieloni – Wolny Sojusz Europejski, która skupia ponad 30 partii krajowych i regionalnych, znacznie zwiększyła liczbę mandatów. Dotychczas miała 50 przedstawicieli w PE, zaś w nowej kadencji będzie ich - wg prognoz - od 69 do 75. Już chwalili się na Twitterze, że będą czwartą największą grupą w parlamencie.  Jeśli prognozy się potwierdzą, będą mieli więcej mandatów, niż prawica z ENF, Konserwatyści z ECR (do tej frakcji należy PiS) i lewica z GUE/NGL (jednak ostateczne wyniki, podział mandatów i skład frakcji poznamy dopiero za jakiś czas, zatem może się to jeszcze zmienić).

Partie należące do sojuszu Zielonych zaliczyły duże wzrosty w kilku krajach, a najbardziej spektakularny jest wyniki z Niemiec. Tam partia zajęła drugie miejsce za rządzącą CDU/CSU z wynikiem 20,5 proc., co przekłada się na 21 mandatów. To prawie dwa razy lepszy wynik niż pięć lat temu. We Francji tamtejsi Ekolodzy i Zieloni zdobyli trzeci wynik (13,5 proc.) i 12 mandatów - dwa razy więcej, niż w poprzednich wyborach. W Wielkiej Brytanii Zieloni mają o pięć mandatów więcej (jednak ci europarlamentarzyści nie pozostaną w PE na długo w związku z brexitem).  Widać, że jest to kwestia coraz bardziej ważna dla wyborców (w Niemczech 48 proc. odpowiedziało, że było to dla nich ważny temat przy głosowaniu - w poprzednich wyborach mówiło tak 20 proc.), szczególnie dla młodych. W grupie poniżej 30 r. ż. w Niemczech wybory wygrali Zieloni, deklasując pozostałe partie. 

Po raz pierwszy przedstawiciela do PE wyślą Zieloni z Portugalii, zaś Irlandia dwóch- pierwszy raz od 20 lat po tym, jak poparcie partii wzrosło z 5 proc. w poprzednich wyborach do 15 proc. w tegorocznych - podaje "The Guardian". Dziennik wymienia, że poparcie Zielonych wzrosło także w Danii, Szwecji, Luksemburgu i Austrii. Przed europarlamentem i innymi instytucjami UE w najbliższych latach będzie stało wiele wyzwań dot. zmian klimatu. Będzie to kwestia zwiększenia ambicji klimatycznych do 2030 roku, ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do zera netto po połowie stulecia. Główny negocjator UE ws. brexitu, który może powalczyć o fotel szefa Komisji Europejskiej, wzywał niedawno do stworzenia "Nowego Zielnego Ładu" dla Europy, czyli wielkiego paktu na rzecz zrównoważonego rozwoju i walki ze zmianami klimatu. Aktywiści mają nadzieję, że nowa KE będzie "Komisją Klimatyczną", która realnie potraktuje globalne ocieplenie jako priorytet.   

Anna Ogniewska zwraca uwagę, że wzrost znaczenia sprawy zmian klimatycznych widać nie tylko po wyniku Zielonych, ale też deklaracjach i działaniach innych partii europejskich. - Jest bardzo duża szansa, ze będzie to jeden z głównych tematów przyszłej komisji i parlamentu - oceniła. Temat w debacie poruszają już też także partie, których dotychczasowa działalność na rzecz klimatu była źle oceniania przez aktywistów, jak np. EPL (którą uznano za "dinozaura" we wspominanym wcześniej raporcie CAN). W kampanii ochrona klimatu była jednym z ważniejszych tematów obok bezpieczeństwa i migracji. 

"Politycy mogą wyrzucić interes Polski na margines unijnej polityki"

Polska należy do państw, która nie będzie miała swojego reprezentanta w europejskiej frakcji Zielonych. Polscy Zieloni należą do Koalicji Europejskiej i byli na jej listach, jednak żaden z ich kandydatów nie zdobył mandatu. 

Z Polski dostali się głównie przedstawiciele PiS i PO, którzy należą odpowiednio do frakcji konserwatystów (ECR) oraz chadeków (EPL). Jak pisaliśmy w naszym cyklu Piątki dla Klimatu, Climate Action Network (międzynarodowy sojusz organizacji broniących klimatu) w raporcie fatalnie ocenił pracę tych partii na rzecz walki z globalnym ociepleniem w kończącej się kadencji. Uznano je za klimatyczne "dinozaury". Bardzo kiepsko wypadło też SLD, jednak jego frakcja w europarlamencie - Socjaliści i Demokraci - zostali już uznani za "obrońców klimatu". Wiosna Roberta Biedronia deklaruje, że kryzys klimatyczny jest dla partii priorytetem, jednak formacja jest nowa, zatem nie ma jeszcze oceny w raporcie CAN.

- Polskie partie, od których będzie zależała przyszłość sektora energetycznego i to, jak będziemy sobie radzić ze zmianami klimatu nie zajmowały się tym tematem we właściwy sposób. Nie nadały temu tematowi - kluczowemu tematowi dla przyszłości Polek i Polaków - odpowiedniej rangi - oceniła Ogniewska. Przypomniała, że wg sondażu Kantar, wg którego wyborcy wszystkich partii są w większości za odejściem od produkcji energii z węgla.  

- Polscy politycy cały czas przesypiają ten temat i nie zauważają ogromnego potencjału nie tylko wyborczego, ale też potencjału rozwoju polskiej gospodarki. Może się okazać, że jeżeli politycy dalej będą się ustawiać w kontrze do kierunku, w jakim idzie Unia Europejska - a wyniki wyborów i protesty młodzieży pokazują, jaki to kierunek - to może się okazać, że będą wyrzucać siebie i interes Polski na margines unijnej polityki - oceniła. 

Jeśli chcesz działać na rzecz klimatu, ale nie wiesz od czego zacząć lub jak to zrobić, możesz wesprzeć Greenpeace, które w Polsce prowadzi szereg działań na rzecz rozwoju czystych źródeł energii i sukcesywnie walczy z opieszałością polityków w tej kwestii. Nawet niewielka wpłata wzmacnia skuteczność tych działań. Możesz jej dokonać pod tym linkiem >>

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
W Europie "zielona fala". My znów wysyłamy do europarlamentu klimatyczne "dinozaury"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl