Włochy. Polski "Robin Hood papieża" nielegalnie przywrócił dostawy prądu. Sprawa w prokuraturze

Rzymska prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie papieskiego jałmużnika kardynała Konrada Krajewskiego. Duchowny zerwał pieczęcie z liczników i przywrócił dostawy prądu do budynku, który nielegalnie zajęło 450 osób. Doniesienie na kardynała złożył dostawca energii.
Zobacz wideo

11 maja 2019 roku kardynał Konrad Krajewski wszedł do byłego budynku administracji państwowej przy via Santa Croce in Gerusalemme w Rzymie i zerwał plomby z liczników, przywracając tym samym dostawy energii elektrycznej. W kamienicy odcięto prąd sześć dni wcześniej, ponieważ budynek jest zadłużony na 300 tysięcy euro. Mieszka w nim nielegalne 450 osób. Kiedy kardynał Krajewski zerwał pieczęcie z liczników, włoski dziennik "La Repubblica" nazwał duchownego "Robin Hoodem papieża".

Włochy. Polski kardynał przywrócił prąd w zadłużonej kamienicy. Sprawą zajmuje się prokuratura

Kardynał Krajewski tłumaczył, że zerwał pieczęcie z liczników prądu z uwagi na mieszkające w kamienicy dzieci - jest ich ok. 100 - które pozbawione były także ciepłej wody. Papieski jałmużnik zaznaczył, że bierze na siebie odpowiedzialność za popełniony czyn. Po słowach włoskiego ministra spraw wewnętrznych Matteo Saliviniego, który powiedział, że liczy na to, że kardynał Krajewski sam ureguluje zaległe rachunki za prąd, duchowny zapewnił, że jest gotów to zrobić - informuje interia.pl.

Firma energetyczna Acea złożyła doniesienie na posterunku karabinierów, zaznaczając, że podłączenie prądu bez odpowiednich kwalifikacji wiązało się z dużym niebezpieczeństwem. Sprawa trafiła do włoskiej prokuratury. Duchownemu zarzuca się nielegalne przywrócenie energii, kradzież elektryczności i zagrożenie dla bezpieczeństwa spowodowane manewrowaniem na panelach elektrycznych. 

Więcej o: