Rok temu ratowali małych piłkarzy z Tajlandii. Teraz dokonali odkrycia w największej jaskini świata

Son Doong, największa jaskinia na świecie, jest większa niż myśleliśmy. Odkrycie to zawdzięczamy nurkom, którzy brali udział w słynnej akcji ratowniczej w Tajlandii.
Zobacz wideo

Jak podaje CNN, trzech brytyjskich nurków, którzy rok temu uratowali chłopców z drużyny piłkarskiej zamkniętych w jaskini w Tajlandii, dokonało niespodziewanego odkrycia. Brytyjczycy eksplorowali największą jaskinię na świecie - Son Doong w Parku Narodowym Phong Nha-Ke Bang w Wietnamie. Podczas prac okazało się, że jest jeszcze sporo większa niż dotąd się wydawało.

Podwodna eksploracja

Son Doong została odkryta przez miejscowego rolnika w 1991 r. Ma 9 km długości, 200 m wysokości i 150 m szerokości, a jej dnem płynie podziemna rzeka. Brytyjscy nurkowie, którzy eksplorowali nieznaną dotąd części jaskini, odkryli podwodny tunel, który łączy Son Doong z inną ogromną jaskinią - Hang Thung.

Dotychczas myślano, że Son Doong ma 38,5 milionów metrów sześciennych. Dzięki odkryciu, że jest połączona z Hang Thung wiadomo, że jest o 1,6 miliona metrów sześciennych większa. - To tak, jakby ktoś znalazł bryłę na szczycie Mount Everest i odkrył, że góra jest o kilometr wyższa - powiedział Howard Limbert, specjalista w dziedzinie speleologii, który pomagał w zorganizowaniu ekspedycji brytyjskich nurków

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Rok temu ratowali małych piłkarzy z Tajlandii. Teraz dokonali odkrycia w największej jaskini świata
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl