Sprawca znieważenia Marka Magierowskiego usłyszał zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia

Zarzut napaści i gróźb karalnych usłyszał 65-letni Arik Lederman, który we wtorek opluł w Tel Awiwie ambasadora Marka Magierowskiego. Sprawca przeprosił za całą sytuację i podkreślił w oświadczeniu, że nie wiedział, iż ma do czynienia z polskim ambasadorem.
Zobacz wideo

Marek Magierowski, ambasador Polski w Izraelu, został we wtorek znieważony przed ambasadą w Tel Awiwie.  65-letni Arik Lederman podszedł do samochodu, w którym znajdował się ambasador, otworzył drzwi i opluł dyplomatę. Zaatakowany zdołał zrobić zdjęcie napastnikowi. Zawiadomił policję, która zatrzymała mężczyznę niedaleko od miejsca zdarzenia. Prawnik napastnika podkreślił, że działał on pod wpływem wzburzenia.

Oburzenie wyraziło nie tylko izraelskie MSZ, ale też ambasador Izraela w Polsce Anna Azari.

Jak podaje agencja Reuters, 65-latek usłyszał już prokuratorskie zarzuty napaści i gróźb karalnych. Grozi mu nawet do 5 lat więzienia.

Sprawca znieważenia Marka Magierowskiego przeprasza

Arik Lederman w wydanym wcześniej oświadczeniu przeprosił za "incydent". Twierdził, że miał spotkać się z "lekceważącym podejściem ze strony personelu ambasady". Gdy opuścił budynek i szedł ulicą, z tyłu miał zatrąbić na niego jadący samochód, w którym znajdował się Marek Magierowski. To miało wywołać w  65-latku ostrą reakcję.

Lederman podkreślił, że "z pewnością nie wiedział o tożsamości pasażera pojazdu ani jego stanowisku, a na pewno nie wiedział, że w pojeździe znajduje się polski ambasador".

Zobacz wideo