USA ewakuują dyplomatów z Iraku. Niemcy wstrzymują misję szkoleniową. "Niebezpieczna sytuacja"

Amerykański rząd zarządził częściową ewakuację swoich placówek dyplomatycznych w Iraku. Działalność ambasady w Bagdadzie i konsulatu w Erbilu została ograniczona. Z kolei Niemcy zawiesili swoją misję szkoleniową. Decyzje zbiegają się w czasie z rosnącym napięciem na Bliskim Wschodzie związanym z Iranem.
Zobacz wideo

Polecenie wyjazdu z Iraku otrzymali pracownicy, których obecność nie jest kluczowa dla funkcjonowania amerykańskich placówek dyplomatycznych. Zarówno ambasada w Bagdadzie, jak i konsulat w Erbilu zawiesiły wydawanie wiz Irakijczykom. Departament stanu ostrzegł obywateli amerykańskich, że będzie mieć ograniczone możliwości udzielania pomocy w sytuacjach nadzwyczajnych. Obywatelom Stanów Zjednoczonych zalecono opuszczenie Iraku, unikanie obecności w amerykańskich obiektach i zachowanie szczególnej ostrożności.

Amerykańscy dyplomaci wycofują się z Iraku

W ubiegłym tygodniu sekretarz stanu Mike Pompeo poinformował, że rząd USA otrzymał informacje wywiadowcze dotyczące działań Iranu mogących narazić na niebezpieczeństwo amerykańskie instytucje w regionie oraz ich personel. Potencjalny atak miał rzekomo być wymierzony w wojska amerykańskie w Syrii lub Iraku. W ubiegłym tygodniu szef amerykańskiej dyplomacji odwołał niespodziewanie wizytę w Berlinie i udał się do Bagdadu. Stany Zjednoczone wysłały w rejon Zatoki Perskiej lotniskowiec, bombowce B-52 i systemy rakiet Patriot.

Jednocześnie USA na początku tego miesiąca zaczęły mocniej egzekwować sankcje na irańską ropę. Szereg sankcji Waszyngton nałożył na Iran po tym, jak kraj wycofał się z porozumienia nuklearnego.

"Sytuacja stała się niebezpieczna"

Z kolei Niemcy, jak podaje agencja prasowa DPA, zdecydowały, aby czasowo ze względów bezpieczeństwa wstrzymać misję szkoleniową w Iraku. Ponad 160 niemieckich żołnierzy prowadziło do tej pory ćwiczenia zarówno dla sił zbrojnych podległych rządowi w Bagdadzie, jak i dla irackich Kurdów. Agencja DPA twierdzi, że powodem przerwania misji szkoleniowej jest coraz bardziej niebezpieczna sytuacja w regionie. - Nie ma dowodów, aby szykowane były konkretne ataki na niemieckie cele w Iraku, ale sytuacja stała się na tyle niebezpieczna, że niemieckie siły zbrojne w porozumieniu sojusznikami postanowiły wstrzymać szkolenia - powiedział dziś rzecznik prasowy niemieckiego rządu.

Jego zdaniem zawieszenie misji jest jedynie tymczasowym środkiem ostrożności, a szkolenie można wznowić w ciągu najbliższych kilku dni. W Iraku stacjonuje ponad 160 niemieckich żołnierzy, którzy biorą udział w natowskiej misji szkoleniowej. Misja NATO w Iraku nie ma charakteru bojowego, lecz szkoleniowy. Żołnierze Bundeswery m.in. szkolą irackich instruktorów, którzy następnie będą szkolić tamtejszych żołnierzy.

Zobacz wideo
Więcej o: