Iran grozi, że rozpocznie wzbogacanie uranu i stawia ultimatum. Amerykanie wysyłają lotniskowiec

Iran poinformował ambasadorów światowych mocarstw o tym, że zamierza się częściowo wycofać się z porozumienia nuklearnego - podała irańska telewizja państwowa. Jeszcze zanim do tego doszło, Amerykanie wysłali w rejon Bliskiego Wschodu wojsko m.in. lotniskowiec, rozważają lot bombowca B-52.
Zobacz wideo

Jak potwierdza Associated Press, komunikat nadano w środę. W telewizyjnym wystąpieniu na żywo prezydent Iranu Hassan Rouhani postawił ultimatum, że Iran wstrzyma się z wzbogacaniem uranu przez 60 dni. Jeśli do tego czasu nie otrzyma on lepszych warunków w ramach nowej umowy nuklearnej rozpocznie wzbogacanie uranu.

Wzrasta napięcie pomiędzy Iranem i USA

Listy w tej sprawie zostały wysłane do liderów Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Chin oraz Unii Europejskiej. Kraje te zawarły w 2015 r. porozumienie z Iranem, na mocy którego rządzone przez ajatollahów państwo zobowiązało się do ograniczenia procesu wzbogacania uranu w zamian z zniesienie sankcji ekonomicznych. List o wycofaniu się z porozumienia wysłano również do Rosji.

Decyzja podjęta została rok po tym jak Donald Trump wycofał się z umowy. We wtorek wieczorem miała miejsca nagła wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji Mike'a Pompeo w Iraku. Spotkanie dotyczyło rosnącej aktywności Iranu w regionie.

Jeszcze zanim Iran poinformował o zamiarze częściowego wycofania się z porozumienia Stany Zjednoczone wysłały w region Bliskiego Wschodu lotniskowiec USS "Lincoln", który brał udział m.in. w wojnie w Zatoce Perskiej oraz bombowce B-52 - samoloty, które mogą przelecieć 16 tys. km i zrzucić 30 ton bomb, jak również przenosić bomby jądrowe. Według oświadczeń amerykańskich polityków ma to być odpowiedź na bliżej niesprecyzowane "niepokojące sygnały" ze strony Teheranu.