Francja. Uzbrojony 17-latek wziął zakładników w sklepie pod Tuluzą. Po negocjacjach ich uwolnił

We worek po godzinie 16 uzbrojony 17-latek wziął co najmniej pięciu zakładników w sklepie na północno-wschodnich przedmieściach Tuluzy. Na miejsce przyjechali policyjni negocjatorzy, a mieszkańców okolicy poproszono o nieopuszczanie domów. Po godzinie 21 mężczyzna wypuścił zakładników.

Uzbrojony napastnik wziął pięciu zakładników w sklepie z wyrobami tytoniowymi na przedmieściach Tuluzy - informuje radio France 3. Do zdarzenia doszło po godzinie 16. Ze wstępnych informacji wynika, że uwięzieni to właściciel sklepu i jego czterej klienci - kobiety. 

Na miejsce przyjechały służby, który otoczyły teren sklepu i rozpoczęły negocjacje z napastnikiem. Le Globe informuje, że sprawca to 17-latek - ma na głowie kask z kamerką go pro. W okolicach godziny 17.30 oddał strzały z broni palnej w kierunku policjantów.  

Na razie nie wiadomo, jakie są motywacje mężczyzny. Francuskie służby wydały komunikat, w którym poinformowały mieszkańców, żeby unikali okolicy i dla bezpieczeństwa pozostali w domach do czasu zakończenia akcji policji. Według źródeł "Le Figaro", które powołują się na francuskie służby, pojmanie zakładników nie było najprawdopodobniej aktem terroru - sprawca miał wziąć zakładników po tym, jak udaremniono mu napad na sklep.

Po godzinie 21 francuskie służby poinformowały, że wszystkich zakładników udało się uwolnić.

Więcej o: