Mjanma: Opisali czystki etniczne Rohindża, trafili do więzienia. Wyszli dzięki masowej amnestii

Dwaj dziennikarze agencji Reuter zostali zwolnieni z więzienia w Mjanmie (Birmie). Reporterów objęła amnestia związana z obchodzonym w tym kraju od 17 kwietnia nowym rokiem, dzięki której więzienia opuści w sumie 6,5 tysiąca więźniów. Dziennikarze spędzili za kratkami ponad 500 dni, ponieważ opisali zbrodnie dokonane na muzułmańskiej grupie etnicznej Rohindża.
Zobacz wideo

33-letni Wa Lone i 29-letni Kyaw Soe Oo zostali aresztowani w związku z rzekomym "przekazaniem zagranicznym agencjom" ważnych dokumentów dotyczących sił bezpieczeństwa w stanie Rakhine. To właśnie z tego stanu do sąsiedniego Bangladeszu uciekło około 700 tysięcy członków muzułmańskiej mniejszości Rohindża. Rohindżowie uciekali przed prześladowaniami, które zdaniem ONZ nosiły znamiona czystek etnicznych.

Nagroda Pulitzera i siedem lat więzienia

Za ujawnienie tej masakry otrzymali nagrodę Pulitzera - jedno z najważniejszych wyróżnień w świecie dziennikarskim. W swoich tekstach opisywali palenie wsi, gwałcenie i masowe mordy dokonywane przez żołnierzy Mjanmy i buddyjskie bojówki we wsiach Rohindżów

We wrześniu ubiegłego roku Wa Lone i Kyaw Soe Oo zostali skazani na siedem lat więzienia za "rozpowszechnianie tajemnicy państwowej". Zatrzymanie i zniewolenie reporterów wywołały oburzenie dyplomatów i obrońców praw człowieka. Prawnicy i eksperci twierdzą, że proces przeciwko reporterom był pełen nieprawidłowości.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Mjanma: Opisali czystki etniczne Rohindża, trafili do więzienia. Wyszli dzięki masowej amnestii
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl