Katastrofa samolotu Bombardier Challenger 601 w Meksyku. Zginęli wszyscy pasażerowie

Samolot Bombardier Challenger 601, lecący z Los Angeles do Monterrey w północnym Meksyku, rozbił się w górach Sierra Madre. Na pokładzie było 10 pasażerów oraz trzy osoby z załogi. Z pierwszych doniesień lokalnych mediów wynika, że nikt nie przeżył.
Zobacz wideo

Samolotem Bombardier Challenger 601 lecącym z Los Angeles do Monterrey podróżowało 10 osób, które leciały do Meksyku po sobotniej gali boksu zawodowego w Las Vegas, gdzie walczyli m.in. Saul "Canelo" Alvarez i Daniel Jacobs.

Katastrofa samolotu w Meksyku. Znaleziono wrak samolotu w górach Sierra Madre

Bombardier Challenger 601 opuścił Las Vegas w niedzielę po południu i miał wylądować w Monterrey w północnym Meksyku w niedzielę wieczorem, ale po dwóch godzinach od startu, około godziny 17:20 czasu lokalnego, stracił kontakt z kontrolerami ruchu lotniczego. Chwilę przed zaginięciem samolotu, pilot poinformował, że obniża lot, aby ominąć burzę. 

Jak informuje "Daily Mail", rząd stanu Coahuila wydał oświadczenie, z którego wynika, że w poniedziałek 6 maja zlokalizowano rozbity samolot w górzystym obszarze w gminie Ocampo. Wrak został odkryty przez nadzór powietrzny w górach Sierra Madre. Fernando Orta ze stanowego departamentu służb ratunkowych poinformował, że ze względu na ukształtowanie terenu, służby ratunkowe potrzebują więcej czasu na dotarcie na miejsce, gdzie rozbił się samolot.

Kanadyjski producent Bombardier Inc potwierdził w oświadczeniu, że rozbity samolot to Challenger 601, informując, że maszyna zaginęła około 150 mil morskich od miasta Monclova położonego na północy Meksyku. Firma przekazała kondolencje ofiarom i poinformowała, że pozostaje w kontakcie z kanadyjską radą ds. bezpieczeństwa transportu i będzie współpracować z organami śledczymi - informuje "The Telegraph"

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony dzikiej przyrody. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Katastrofa samolotu Bombardier Challenger 601 w Meksyku. Zginęli wszyscy pasażerowie
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl