Tragiczne lądowanie płonącego samolotu w Rosji. 41 osób nie żyje. "Niektórzy próbowali wyciągnąć bagaże"

Jak informują rosyjskie służby, 41 osób zginęło w pożarze pasażerskiego samolotu Suchoj Superjet 100, który w niedzielę awaryjnie lądował na płycie moskiewskiego lotniska Szeremietiewo. Wśród ofiar śmiertelnych jest co najmniej dwoje dzieci.
Zobacz wideo

Samolot Suchoj Superjet rosyjskich linii Aerofłot w niedzielę wylądował awaryjnie na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo. W samolocie znajdowało się 78 osób - 73 pasażerów oraz 5 członków załogi. 

Russia Plane FireRussia Plane Fire Riccardo Dalla Francesca / AP / AP

41 ofiar śmiertelnych. "Niektórzy w panice próbowali wyciągnąć bagaże"

Rosyjskie władze w niedzielę wieczorem potwierdziły, że w wyniku pożaru samolotu śmierć poniosło 41 osób. - Zgodnie z najnowszymi informacjami śledczych, z 78 osób na pokładzie 37 przeżyło katastrofę - powiedziała Svetlana Petrenko, przedstawicielka Komitetu Śledczego.

Wśród ofiar jest co najmniej dwoje dzieci. Władze mówią też o 12 rannych pasażerach.

Agencja Interfax podała, że 41 pasażerów zginęło. ponieważ wiele osób próbowało wyciągnąć z płonącej maszyny swoje bagaże, co zablokowało wyjście z samolotu innym osobom.

Niektóre osoby w panice próbowały wyciągać z luków swoje bagaże i nie zdążyły uciec z samolotu, jednocześnie tarasujący wyjście pozostałym pasażerom

- Interfax cytuje osobę bezpośrednio związaną z prowadzonym w tej sprawie śledztwem.

Z kolei radio Echo Moskwy poinformowało, że ewakuacja pasażerów i załogi z płonącej maszyny trwała około 55 sekund, przy przewidywanych instrukcją bezpieczeństwa 90 sekundach.

Po wypadku lotnisko Szeremietiewo zostało przejściowo zamknięte. Później port wznowił pracę, ale część samolotów została przekierowana do innych moskiewskich portów.

Pożar na pokładzie samolotu

Maszyna SSJ-100 leciała z Moskwy do Murmańska, ale kilka minut po starcie (ok. godziny 18. lokalnego czasu) piloci zgłosili konieczność awaryjnego lądowania. Według świadków, samolot wykonał kilka kręgów nad lotniskiem Szeremietiewo i zaczął gwałtownie tracić wysokość. Piloci powiadomili kontrolera lotów o konieczności awaryjnego lądowania. Jak się okazało, na pokładzie maszyny wybuchł pożar.

Z informacji rosyjskich mediów wynika, że z powodu trudnych warunków atmosferycznych samolot zdołał wylądować dopiero przy drugiej próbie. Wówczas tył maszyny stał już w ogniu. Samolot miał lądować na płycie lotniska bez wypuszczonego podwozia, które złamało się podczas podchodzenia na pas.

TASS, powołując się na świadków podaje, że część pasażerów wyskakiwała, gdy samolot jeszcze toczył się po pasie startowym. Później ogień objął cały kadłub.

Agencja - powołując się na słowa członków załogi - poinformowała również, że przyczyną pożaru mogło być uderzenie pioruna. Rosyjskie władze i linie Aerofłot nie potwierdzają jednak tych doniesień.

Komitet Śledczy Rosji wszczął postępowanie w sprawie przyczyn katastrofy.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Tragiczne lądowanie płonącego samolotu w Rosji. 41 osób nie żyje. "Niektórzy próbowali wyciągnąć bagaże"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl