Ciało byłej miss Urugwaju znalezione w hotelowej łazience. Policja nie wyklucza morderstwa

Fatimih Davila Sosa została znaleziona martwa w łazience hotelowego pokoju. Była miss Urugwaju powiązana była z międzynarodową siecią zajmującą się prostytucją. Policja próbuje ustalić czy popełniła samobójstwo czy została zamordowana.

Ciało 31-letniej modelki wisiało w łazience i zostało odnalezione w czwartek. Prokuratura podała, że w wyborze hotelu miał pomóc jej znajomy. Trwa śledztwo mające ustalić przyczyny zgonu.

Modelka uwikłana w prostytucję

31-letnia kobieta została miss Urugwaju w 2006 roku. Jak wynika z wpisów na jej koncie na Instagramie, dotychczas pracowała jako modelka. Do Meksyku przyjechała 23 kwietnia na rozmowę w sprawie pracy.

Na swoim profilu kobieta zamieszczała półnagie selfies i inspirujące cytaty po angielsku i hiszpańsku takie jak "Uwierz w siebie" czy "Szczęście zaczyna się od ciebie". Na początku stycznia napisała "Zacznijmy nowy rok z uśmiechem i dobra energią". Nic nie wskazywało na nadchodzącą tragedię.

Jednak prawdopodobnie życie "Fati" - jak nazywali ją przyjaciele - miało też swoją mroczną stronę. W wydanej w 2012 r. książce pt. "Złamane marzenia" opisany został jej udział w procederze handlu ludźmi. Prawdopodobnie wraz z innymi kobietami działała ona w międzynarodowej sieci zajmującej się prostytucją.

Autor książki Javier Benech pisze, że zanim Sosa uwikłała się w prostytucję studiowała filologię angielską i dziennikarstwo i przygotowywała się do kariery zawodowej. - Jednak pięć lat później, młoda kobieta marząca od zdobyciu świata porzuciła swoje zawodowe aspiracje, a prowadzone przez nią rozmowy kręciły się wokół kwestii narodowości jej klientów - pisze dziennikarz w "Złamanych marzeniach".

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Ciało byłej miss Urugwaju znalezione w hotelowej łazience. Policja nie wyklucza morderstwa
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl