Wyścig z czasem w Paryżu. Idą ulewy, alpiniści rozstawiają dach-parasol i plandeki nad Notre Dame

Prognozy pogody sprawiły, że wokół Notre Dame przyspieszono prace. Alpiniści montują na katedrze rusztowanie, na którym umieszczony zostanie dach, mający ochronić budynek w trakcie zapowiadanych na najbliższy czas ulew.

Do pożaru w paryskiej katedrze Notre Dame doszło w poniedziałek 15 kwietnia, ogień objął cały dach, a także jedną z wież. Znaczna część budynku jest więc odkryta, dlatego też, gdy tylko pojawiły się niekorzystne prognozy meteorologiczne, przyspieszono prace mające na celu ochronienie zabytku.

Alpiniści montują obecnie gigantyczne rusztowanie, na którym umieszczą ogromny dach-parasol, który ma uchronić przede wszystkim zrujnowaną przez płonącą iglicę część katedry. Muszą zdążyć przed zapowiadanymi na czwartek, 25 kwietnia, nawałnicami, które mają przejść nad stolicą Francji.

Pożar katedry Notre Dame. Pośpiech przed ulewami

Ulewa nad Paryżem byłaby zgubna dla murów Notre Dame - wykonane z piaskowca i liczące prawie dziewięćset lat nie są odporne ani na wysokie temperatury ani na wodę. Zwłaszcza że, mimo ostrożności strażaków, budynek już w jakimś stopniu był zalany wodą podczas akcji gaśniczej, przez co mury są w kilku miejscach kruche. Stąd też, co podkreślają architekci pracujący przy zabezpieczeniu katedry, trzeba było jeszcze bardziej przyspieszyć prace.

Na zdjęciach z prac widać, że na niektórych częściach katedry rozkładane są specjalne plandeki. Przed ich rozłożeniem, przy użyciu żurawia, zdejmowano posągi, by jeszcze lepiej zabezpieczyć wrażliwe miejsca budowli.

Dzięki działalności Greenpeace możesz wspierać rozwój ekologicznego rolnictwa. Wpłać datek >>

embed
Więcej o: