40 zatrzymano osób ws. zamachów na Sri Lance. Reuters: Po przesłuchaniach aresztowano Syryjczyka

Policja na Sri Lance po przesłuchaniach w związku z niedzielnymi zamachami terrorystycznymi zatrzymała w areszcie obywatela Syrii - poinformował Reuter powołując się na trzy źródła rządowe i wojskowe.
Zobacz wideo

W wyniku serii zamachów na Sri Lance zginęło 310 osób, a prawie 500 zostało rannych. Lankijskie władze uważają, że zamachy przeprowadziła jedna z lokalnych, radykalnych grup islamistów. W związku z zamachami zatrzymano 40 osób, a po przesłuchaniu, jak podaje Reuters, aresztowano jedną - obywatela Syrii. Agencja powołuje się na trzy wojskowe i rządowe źródła. - Antyterrorystyczny oddział śledczy policji aresztował w związku atakami obywatela Syrii po tym, jak przesłuchano miejscowych podejrzanych - cytuje anonimowe źródło Reuters. Agencja nie precyzuje, co stało się z pozostałymi zatrzymanymi.

Zamachy na Sri Lance. Władze podejrzewają lokalnych ekstremistów

Celami zamachów na Sri Lance, przeprowadzonych w niedzielę wielkanocną, były trzy kościoły i cztery hotele. Władze podały, że znaleziono też bombę niedaleko lotniska, ale została ona unieszkodliwiona. 

Wśród ofiar śmiertelnych jest kilkudziesięciu obcokrajowców, cały czas spływają informacje o ich narodowościach. Nie ma potwierdzenia, że wśród zabitych są Polacy, wiadomo już natomiast, że zginęli m.in. obywatele USA, Indii i Brytyjczycy. Rząd podejrzewa, że za zamachami stała grupa radykalnych islamistów z grupy National Thowheeth Jama’ath o międzynarodowych powiązaniach. Śledczy mówią o udziale siedmiu zamachowców samobójców. Jak podano, władze otrzymały ostrzeżenie dwa tygodnie przed tragedią. 

W kraju wprowadzono stan wyjątkowy. Na Sri Lance nie można tymczasowo korzystać z mediów społecznościowych.