Zamachy na Sri Lance. Duda "wspiera duchowo" cierpiących, Morawiecki pisze o zmartwychwstaniu

Prezydent Andrzej Duda przekazał wyrazy współczucia rannym oraz cierpiącym po serii zamachów na Sri Lance, w trakcie których zginęło co najmniej 207 osób. Do eksplozji doszło zarówno w kościołach w czasie wielkanocnych nabożeństw oraz w hotelach dla zagranicznych turystów.
Zobacz wideo

"Wstrząsająca tragedia na Sri Lance. W Wielką Niedzielę szczególnie łączymy się z Cierpiącymi i Rannymi, wspieramy duchowo Zrozpaczonych. Mimo wyjątkowego Święta trudno powstrzymać gniew przeciwko brutalnym i cynicznym terrorystom uderzającym w najważniejsze wartości" - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Głos zabrał również premier Mateusz Morawiecki. "Zamachy w kościołach i hotelach na Sri Lance to ogromna tragedia. Tym boleśniejsza, że wydarzyła się w dniu, w którym cały Kościół Katolicki świętuje zmartwychwstanie Jezusa. Szczególnie dziś wspomnijmy wszystkich, którzy są prześladowani z powodu swojej chrześcijańskiej wiary" - napisał.

Co najmniej 207 osób zginęło, a około 400 zostało rannych w serii zamachów terrorystycznych na Sri Lance. Do eksplozji doszło zarówno w kościołach w czasie wielkanocnych nabożeństw oraz w hotelach dla zagranicznych turystów. Na razie nikt nie przyznał się do ataków, ale władze kraju twierdzą, że wszystkie ataki zostały dokonane przez tę samą grupę.

Do pierwszych eksplozji doszło nad ranem. W krótkim odstępie czasu bomby wybuchły w trzech katolickich kościołach w których trwały właśnie wielkanocne msze, a także w luksusowych hotelach dla zagranicznych gości w stolicy kraju Kolombo. Ostatnia, ósma z bomb eksplodowała w rejonie ogrodu zoologicznego. 

Władze Sri Lanki częściowo zamknęły niektóre drogi w stolicy kraju i częściowo zablokowały miejscowe media społecznościowe. Ustanowiono też nocną godzinę policyjną. Premier Sri Lanki Ranil Wickremesinghe zwołał nadzwyczajne posiedzenie rady bezpieczeństwa i potępił zamachy.