16-letnia aktywistka Greta Thunberg w PE. "Politycy oklaskiwali kogoś, kto wprost mówi im, że nic nie robią"

16-letnia aktywistka walcząca ze zmianami klimatu Greta Thunberg obserwowała ostatnio obrady Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Miała okazję przekonać się, że stworzenie międzynarodowego ruchu proekologicznego jest łatwiejsze, niż polityczna walka o ochronę środowiska.
Zobacz wideo

2 dni temu nastolatka miała okazję wygłosić przemówienie w ramach trwających w Parlamencie Europejskim obrad. Politycy, dziennikarze i pozostali widzowie entuzjastycznie zareagowali na nawoływania Grety Thunberg do poważnego zajęcia się problemami globalnego ocieplenia. Szwedka otrzymała ogromne owacje, które podsumował jeden z przedstawicieli Grupy Zielonych Bas Eickhout: "Nigdy nie widziałem, by tak wielu polityków oklaskiwało kogoś, kto wprost mówi im, że nic nie robią".

Greta Thunberg o zmianach w klimacie - "To problem egzystencjalny, ważniejszy od wszystkich innych kwestii"

Dziewczynka w wywiadzie dla POLITICO przyznała jednak, że nie liczy na szybką reakcję polityków w tej sprawie. Aktywistka uznała, że jej wizyta w Parlamencie była znacząca i pozwoliła jej zrozumieć skomplikowany sposób ustanawiania wspólnej polityki. "Kiedy mówię politykom, by zaczęli działać teraz, najbardziej popularną odpowiedzią jest, że nie mogą wykonać drastycznych kroków, ponieważ mogą na tym stracić w oczach wyborców. I oczywiście mają rację. W końcu większość ludzi nie jest świadoma zmian jakie dzieją się w klimacie (...). Nie traktujemy tego kryzysu jak kryzysu, widzimy go jako kolejny problem do rozwiązania. Ale to jest znacznie więcej. To problem egzystencjalny, ważniejszy od wszystkich innych kwestii". Greta przyznała, że chce by politycy wpadli w panikę, ponieważ zmiany klimatu są coraz poważniejsze - tymczasem rządy państw UE zajmują się innymi rzeczami: „W czasie gdy wielokrotnie odbywały się spotkania w sprawie brexitu, nie było żadnego poświęconego zmianom klimatu”.

Wcześniej, podczas szczytu klimatycznego w Katowicach, Greta powiedziała słowa, które do tej pory cytowane są przez europejskich polityków: "Nasz dom rozpada się na kawałki, czas ucieka, a nie robimy praktycznie nic, by temu zapobiec". Jak na te zarzuty odpowiadają sami europosłowie? Eurodeputowana Partii Zielonych Rebecca Harms przyznaje, że wykreowanie kompromisu w polityce europejskiej jest trudną sprawą, ponieważ posłowie muszą przemyśleć wszystkie konsekwencje wprowadzanych zmian - "Wszyscy robimy kalkulacje. Z jednej strony klimat, z drugiej miejsca pracy. Nowe technologie przeciwko starym technologiom. Musimy myśleć o tych, którzy pracują dziś i o tych, którzy będą pracowali na Europę w przyszłości".

Ostatnie wystąpienie Grety w Parlamencie Europejskim nie jest jedynym, w którym uczestniczyła młoda aktywistka. Wcześniej przemawiała na szczycie klimatycznym w Katowicach czy forum ekonomicznym w Davos, ostatnio spotkała się także z papieżem Franciszkiem. Największym sukcesem aktywistki jest zaangażowanie rówieśników w walce ze zmianami klimatu - dzięki niej powstała inicjatywa Młodzieżowych Strajków Klimatycznych. W marcu protesty uczniów odbyły się w 98 państwach na świecie. Greta