Turcja: Symboliczna porażka Erdogana. Islamiści po 25 latach stracili władzę w Stambule

Utrata władzy w największym mieście Turcji na rzecz opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej to największa wyborcza porażka partii Erdogana od lat. Nowe lewicowo-laickie władze świętują przejęcie kontroli nad miastem-symbolem. Zwolennicy Erdogana wciąż nie akceptują wyniku.
Zobacz wideo

Kandydat największej partii opozycyjnej w Turcji, Ekrem Imamoglu, został burmistrzem Stambułu. Samorządowiec odebrał w miejskim sądzie świadectwo potwierdzające otrzymanie mandatu. Przed budynkiem zebrała się grupa zwolenników lewicowo-laickiej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP).

- Nigdy się nie poddaliśmy i nigdy nie poddamy się w naszej walce o demokrację i prawa obywateli - mówił Ekrem Imamoglu do zebranych. - Jesteśmy świadomi naszej odpowiedzialności i potrzeb miasta. Zaczniemy naszą służbę bezzwłocznie - zadeklarował polityk.

0,2 proc. głosów, które zmieniły historię

Wcześniej zastrzeżenia do wyników wyborów samorządowych w Stambule i Ankarze, przeprowadzonych 31 marca, zgłaszała Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. CHP zwyciężyła niewielką różnicą głosów w obu największych miastach kraju. Centralna Komisja Wyborcza odrzuciła wniosek rządzącego w Turcji ugrupowania o ponowne przeliczenie wszystkich głosów oddanych podczas wyborów w Stambule. Zgodziła się jedynie na częściowe przeliczenie w niektórych dzielnicach. We wtorek AKP złożyła formalny wniosek o anulowanie wyników i ponowne przeprowadzenie wyborów lokalnych w mieście.

Ostatecznie partia Erdogana, który w latach 90. sam był burmistrzem Stambułu, straciła kontrolę nad metropolią różnicą około 25 tysięcy głosów. Uprawnionych do głosowania jest tam 10 milionów obywateli. Oznacza to, że różnica między komitetami wynosiła ok. 0,2 proc. poparcia. Kandydat rządzącej partii na burmistrza Stambułu, były premier Binali Yildirim, oświadczył, że na wynik wpłynęły nieważne głosy. Stwierdził, że jest ich nawet 10 razy więcej, niż wynosi różnica między nim a jego rywalem. Ekrem Imamoglu, który w walce o fotel burmistrza wyprzedził Yildirima, zarzucił byłemu premierowi, że nie potrafi przyznać się do porażki i pogratulować mu zwycięstwa.

W wyborach samorządowych rządząca krajem konserwatywno-islamistyczna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju zdobyła najwięcej głosów w skali całego kraju i procentowo poprawiła swój wynik sprzed pięciu lat, jednak straciła kilka największych miast.

Więcej o: