Katastrofa w Chile. Samolot zahaczył o linię energetyczną, spadł na dom. Zginęło sześć osób

Katastrofa małego samolotu w Chile, zginęło sześć osób. Samolot tuż po starcie zahaczył o linię wysokiego napięcia i spadł na dom.

Do zdarzenia doszło w pobliżu miejscowości Puerto Montt, tysiąc kilometrów od stolicy - Santiago de Chile. Tuż po starcie mały samolot z nieznanych przyczyn zahaczył o linię wysokiego napięcia i spadł na dom mieszkalny. W budynku nie było nikogo, dom spłonął.

Zginęło sześć osób, które były na pokładzie samolotu - dwie kobiety i czterech mężczyzn, w tym pilot. 

Jak podaje agencja AP, samolot to Islander BN-2B-27, którego właścicielem jest firma Archipielagos. Wszczęto już śledztwo ws. katastrofy.

Na zdjęciu z miejsca zdarzenia widać fragmenty maszyny wystające z budynku oraz strażaków, którzy walczyli, by ogień nie rozprzestrzenił się na inne domostwa.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Katastrofa w Chile. Samolot zahaczył o linię energetyczną, spadł na dom. Zginęło sześć osób
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl