Wybory na Ukrainie. Kilka dni przed głosowaniem sondaż prognozuje srogą porażkę prezydenta

Kandydujący na prezydenta komik Wołodymyr Zełenski niemal o trzy długości wyprzedza w sondażach starającego się o reelekcję prezydenta Petra Poroszenkę - wynika z najnowszego sondażu. Obaj politycy rywalizują o fotel prezydenta w drugiej turze wyborów 21 kwietnia.

Za kilka dni Ukraińcy wybiorą swojego kolejnego prezydenta i wszystko wskazuje na to, że będzie nim polityczny nowicjusz. Sondaże od początku dawały przewagę komikowi i milionerowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, a wg najnowszego badania bije on urzędującego prezydenta Petra Poroszenkę o głowę. 

Jak wynika z sondażu - udział w głosowaniu deklaruje ponad 70 procent respondentów. 48 procent badanych zamierza głosować na komika Wołodymyra Zełenskiego, zaś na obecnego prezydenta 17 procent Ukraińców. 

Spora część Ukraińców nie zdecydowała jeszcze na kogo odda swój głos. Wśród zdecydowanych wyborców aż 72,2 proc. zamierza głosować na komika Wołodymyra Zełenskiego, zaś na obecnego prezydenta - 25,4 procent. Badanie przeprowadził Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii między 9 a 14 kwietnia na próbie 2004 wyborców we wszystkich regionach poza okupowanym przez Rosję Krymem.

Mimo że za kilka dni wybory, wciąż nie doszło do debaty między kandydatami. Komik Poroszenki proponował debatę na stadionie olimpijskim w Kijowie poprzedzoną badaniami na obecność alkoholu i substancji odurzających we krwi. Prezydent przystał na te warunki, jednak kandydaci proponowali inne daty spotkania i ostatecznie do niego nie doszło. Poroszenko pojawił się na stadionie i "debatował" z pustym pulpitem.

Lider sondaży Wołodymyr Zełenski unika publicznych wypowiedzi i spotkań z prasą. Wspierany jest przez znanego oligarchę Ihora Kołomojskiego. To w jego telewizji emitowany jest między innymi serial „Sługa Narodu”, w którym Zełenski gra rolę zwykłego obywatela, który niespodziewanie zostaje prezydentem Ukrainy. Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się na Ukrainie 21 kwietnia. 

Poroszenko ostrzega przed oligarchą wspierającym konkurenta

Prezydent Petro Poroszenko przestrzega przed kryzysem, do którego doprowadzić może przejście największego ukraińskiego banku w ręce jego poprzedniego właściciela - oligarchy Ihora Kołomojskiego. Kołomojski wspiera komika Zełenskiego w wyścigu o fotel prezydenta.

Prywatbank był znacjonalizowany w 2016 roku z powodu niewypłacalności. Obecnie jego poprzedni właściciel Ihor Kołomojski domaga się zwrotu 2 miliardów dolarów. Jak podkreślił prezydent Petro Poroszenko - żądania Kołomojskiego grożą kryzysem finansowym. Petro Poroszenko zaznaczył, że poprzedni właściciel Ihor Kołomojski doprowadził bank do bankructwa wyprowadzając z banku ponad 100 miliardów hrywien. Poroszenko podkreśla, że jego polityczni oponenci ukrywają swoją współpracę z Kołomojskim, a to powoduje zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Wybory na Ukrainie. Kilka dni przed głosowaniem sondaż prognozuje srogą porażkę prezydenta
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl