Holandia. Polak zdemolował sklep. Kary nie będzie, bo mężczyznę w czasie zatrzymania ugryzł policyjny pies

47-letni Polak zdemolował sklep w holenderskiej miejscowości Rhoon i zachowywał się agresywnie, gdy do akcji wkroczyła policja. Aby zatrzymać mężczyznę, funkcjonariusze musieli wykorzystać zdolności psa policyjnego. Po dziewięciu latach zapadł wyrok.
Zobacz wideo

Do zdarzenia doszło w grudniu 2010 roku. Polak zdemolował wówczas sklep przy stacji benzynowej w miejscowości Rhoon, na południe od stolicy Holandii. Mężczyzna przewracał sklepowe meble, wyrwał ladę, a kiedy na miejscu pojawiła się policja, zaczął rzucać przedmiotami ze sklepowych półek w stronę funkcjonariuszy. 

Holandia. Polak zdemolował sklep. Wyrok zapadł po dziewięciu latach

Kiedy policjanci chcieli go powstrzymać, ten krzyczał, próbował ich kopać i gryźć. Mężczyzna nie mógł się uspokoić, dlatego do akcji wkroczył policyjny pies, Rakker. Zwierzę zacisnęło zęby na ręce mężczyzny i puściło dopiero, gdy Polak uspokoił się na tyle, że policjanci mogli założyć mu kajdanki. Po zatrzymaniu mężczyzny w sklepie znaleziono dwie torebki z narkotykami. Kiedy zapytano Polaka, czy należą do niego, mężczyzna zaprzeczył. 

Zatrzymany 47-latek musiał zapłacić 425 euro za zniszczenia poczynione w sklepie oraz 700 euro za opór stawiany podczas aresztowania. Obrońca Polaka domagał się uniewinnienia mężczyzny, mówiąc, że policja zastosowała wobec niego "ekstremalną przemoc". Jak informuje Polsat News, wyrok w tej sprawie zapadł dopiero po dziewięciu latach, w środę 10 kwietnia. Sędzia postanowił, że nie uniewinni Polaka, ale też go nie ukarze, ponieważ poniósł już karę w postaci finansowej. Mężczyzna ucieszył się z decyzji sądu, jednak jego obrońca zapowiedział, że wraz ze swoim klientem wniesie sprawę z powództwa cywilnego przeciwko przewodnikowi psa.