Izrael: Kluczowe wybory do Knesetu. Netanjahu walczy o przetrwanie. Może przegrać z byłym wojskowym

Mieszkańcy Izraela wybierają nowy parlament. Dzisiejsze wybory są jednymi z najbardziej zaciętych w ostatnich latach. Według sondaży, zwycięży partia premiera Benjamina Netanjahu albo nowe ugrupowanie centrysty i byłego wojskowego Benny'ego Gantza.

Jeszcze kilka miesięcy temu Benjamin Netanjahu, najdłużej urzędujący premier w historii Izraela był niemal pewnym zwycięzcą dzisiejszych wyborów. Jednak w ostatnich tygodniach na scenie politycznej pojawił się nowy, silny rywal premiera. To były szef sztabu izraelskiej armii, emerytowany generał Benny Gantz, który założył partię Błękitno-Biali, nazwanej od koloru izraelskiej flagi.

Według sondaży, to Benny Gantz może zwyciężyć w wyborach z minimalną przewagą głosów. Nie oznacza to jednak, że Netanjahu straci władzę, bo o wszystkim zdecydują wyniki małych partii, które wprowadzą do Knesetu po kilku deputowanych. Według izraelskich mediów, to właśnie Benjamin Netanjahu ma większe szanse, by stworzyć koalicję z małymi partiami prawicowymi.  To, kto będzie następnym premierem Izraela może rozstrzygnąć się dopiero po wielu godzinach od zakończenia głosowania.

Dodatkowo, wybory organizowane są w czasie, kiedy Netanjahu grożą zarzuty korupcyjne, które chce mu postawić prokurator. Według izraelskiego prawa, nawet gdyby premier usłyszał zarzuty i trafił do więzienia, wciąż może stać na czele rządu.

Lokale wyborcze w Izraelu zostały otwarte o 6.00 czasu polskiego, a głosownie potrwa do 21.00.