Kłusownik w RPA chciał zdobyć róg nosorożca. Stratował go słoń, a potem zjadły lwy

Po nieszczęśliwym wypadku strażnicy w Parku Narodowym Krugera znaleźli tylko czaszkę, strzępy ubrań i broń. Tragiczna śmierć kłusownika u swego źródła miała ogromny popyt na rogi nosorożców w Azji.
Zobacz wideo

Kłusownik polujący na nosorożce został stratowany przez słonia, a później zjedzony przez stado lwów w Parku Narodowym Krugera w Republice Południowej Afryki.

Jego wspólnicy poinformowali rodzinę mężczyzny o śmierci we wtorek. Ta zwróciła się z prośbą o pomoc do strażników południowoafrykańskiego parku. Podczas poszukiwań specjalnie utworzonej grupie korzystającej z helikoptera udało się dwa dni później znaleźć to, co pozostało po kłusowniku - czaszkę, strzępy ubrań oraz broń i amunicję.

Róg nosorożca za ponad 2 miliony dolarów

- Wchodzenie na teren Parku Narodowego Krugera nielegalnie i pieszo nie jest rozsądne, gdyż wiąże się z wieloma zagrożeniami i te wydarzenie jest tego dowodem - oświadczył Glenn Phillips, dyrektor Parku Narodowego Krugera.  - Bardzo smutno jest patrzeć jak córki zmarłego opłakują utratę ojca, a jeszcze gorsze jest to jak niewiele udało się odzyskać z jego szczątków - dodał.

Park w RPA ma stały problem z kłusownictwem, które wiąże się z dużym popytem na rogi nosorożca w krajach azjatyckich. W niedziele władze Hong Kongu wykryły największą próbę sprzedaży rogu nosorożca od pięciu lat. Nielegalne trofeum jest wycenianie na ponad dwa miliony dolarów.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Kłusownik w RPA chciał zdobyć róg nosorożca. Stratował go słoń, a potem zjadły lwy
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl