Zestrzelenie MH17. Rodzina ofiary pozywa banki z Rosji i firmy z USA. "Uczestnictwo w morderstwie"

Rodzina jednej z ofiar katastrofy malezyjskiego boeinga, zestrzelonego w 2015 roku nad obwodem donieckim, pozwała amerykańskie firmy i dwa rosyjskie banki. Jak argumentują, te firmy także miały udział w "zamordowaniu" ich syna.

W tym roku minie pięć lat od katastrofy Boeinga 77-200ER linii Malaysia Airlines (lot MH17). 17 lipca 2014 roku samolot lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony nad obwodem donieckim, kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. Zginęli wszyscy na pokładzie - w samolocie znajdowało się 298 osób, z czego znaczącą większość stanowili obywatele Holandii - 193.

Na pokładzie był także 18-letni Amerykanin Quinn Lucas Schansman. Jego ojciec Thomas Schansman czwartego kwietnia tego roku złożył pozew przeciwko firmom, które świadczyły usługi finansowe Donieckiej Republiki Ludowej.

Pozew wobec firm. "Rozliczymy wszystkich, którzy uczestniczyli w morderstwie"

Rodzina Schansmana pozwała dwa rosyjskie banki: Sbierbank i WBT Bank. Oprócz tego w pozwie wymieniono amerykańskie firmy transferujące pieniądze: Western Union Co, Wester Union Financial Services, MoneyGram International Inc i MoneyGram Payment Systems - wylicza "The New York Times".

Thomas Schansman w oświadczeniu wskazał:

Zdajemy sobie sprawę, że nigdy nie odzyskamy naszego syna. Ale jesteśmy zobowiązani do rzucania światła na sprawę i rozliczania wszystkich, którzy uczestniczyli w jego morderstwie

W pozwie stwierdzono, że dzięki tym firmom i bankom do donieckich separatystów mogły trafiać pieniądze, dzięki czemu mieli fundusze na to, by móc korzystać m.in. z wyrzutni rakiet.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Zestrzelenie MH17. Rodzina ofiary pozywa banki z Rosji i firmy z USA. "Uczestnictwo w morderstwie"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl