Zełenski w ostrym spocie do Poroszenki: To nie będzie debata z klaunem. Daję Panu 24h na decyzję

W najbliższym czasie Ukraińców czeka polityczna debata, która zapowiada się na jedną z najciekawszych konfrontacji we współczesnej historii kraju. Stawka drugiej tury wyborów prezydenckich jest bardzo wysoka, a debata odbędzie się na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.
Zobacz wideo

W niedzielnych wyborach Poroszenko otrzymał 15,9 proc. głosów; jego konkurent, który w Ukrańskiej polityce zadebiutował w styczniu tego roku - 30,2 proc. Do 21 kwietnia, kiedy odbędzie się druga tura wyborów, politycy zabiegać będą o głosy Ukraińców i wszystko wskazuje na to, że będzie to walka zacięta.

Zełenski: Daję Panu 24 godziny na decyzję. Niech się Pan nad tym zastanowi

Jako pierwszy z propozycją debaty wystąpił urzędujący prezydent Petro Poroszenko. W odpowiedzi Zełenski - polityk, który do niedawna znany był przede wszystkim jako aktor odgrywający prezydenta w serialu "Sługa narodu" - umieścił na Facebooku nagranie, w którym wchodząc na murawę stadionu w marynarce i krawacie zwraca się do Poroszenki w następujących słowach:

Zaprosił mnie Pan do debaty i miał Pan nadzieję, że ucieknę, że się schowam, ale nie: nie jestem taki jak Ty w 2014 roku. Przyjmuje wyzwanie, ale to moje warunki: czekam na Pana tutaj, na Stadionie Olimpijskim, debata odbędzie się przed narodem ukraińskim, wszystkie stacje telewizyjne będą miały prawo transmitować debatę na żywo, wszyscy dziennikarze będą mieli prawo być na niej obecni.

Następnie wezwał Poroszenkę, by ten skończył ze swoją dotychczasową retoryką pomniejszającą powagę kandydatury Zełenskiego.

Z szacunku dla co najmniej jednej trzeciej obywateli Ukrainy (tyle osób głosowało na Zełenskiego - przyp. red.) musi Pan publicznie powiedzieć, że będzie to debata nie z marionetką Kremla czy Kołomojskiego, nie z prorosyjskim agentem, nie z "Małorosem", nie z kretynem, nie z klaunem, a z kandydatem na prezydenta Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Daje Panu 24 godziny na decyzję. Niech się Pan nad tym zastanowi.

Poroszenko: "czekam na Pana, Wołodymyrze Ołeksandrowyczu"

W tocznej przez Poroszenkę a Zełenskiego rozgrywce o to, czy debata się odbędzie i na jakich zasadach łatwo się pogubić. Zgodnie z art. 62 ustawy o wyborach prezydenckich, debaty powinny się odbywać w ostatni piątek przed dniem powtórnego głosowania, w trwającej co najmniej 60 minut transmisji telewizyjnej na żywo pomiędzy godziną 19 a 22. Dlatego przewidywano, że Poroszenko nie zgodzi się przyjść na stadion.

Jednak prezydent zgodził się na propozycję Zełenskiego, a swoją odpowiedź także opublikował w sieci.

Cieszę się, że trochę niepewnie, ale jednak przyjął Pan propozycję odbycia debaty. Jesteśmy zupełnie inni. Główne przeciwieństwo między nami jest takie, że strzałki naszych geopolitycznych kompasów wskazują różne strony świata

- powiedział Poroszenko w zamieszczonym na Twitterze nagraniu.

Debaty to nie show. Kampania wyborcza to wydarzenie, które na lata i dziesięciolecia wyznacza przyszłość kraju i narodu. Tu nie ma żartów. Bycie prezydentem i naczelnym wodzem sił zbrojnych - to nie gra. Debaty to poważna dyskusja o strategii rozwoju kraju, wartościach, historycznym wektorze, priorytetach

- kontynuował prezydent.

Poroszenko zwrócił też uwagę na to, że forma debat wyborczych jest ściśle ustalona prawnie.

Ale stadion, tak, stadion. Czekam na Pana, Wołodymyrze Ołeksandrowyczu.

– powiedział na koniec Petro Poroszenko, potwierdzając swój udział w debacie na stadionie.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Zełenski w ostrym spocie do Poroszenki: To nie będzie debata z klaunem. Daję Panu 24h na decyzję
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl