Mozambik. Urodziła dziecko na drzewie mango. Ratowała się przed cyklonem Idai

Kiedy cyklon Idai dotarł do Mozambiku, dom ciężarnej Amelii został zalany przez powódź. Kobieta i jej dwuletni syn wspięli się na drzewo mango, ratując życie. Niedługo później kobieta urodziła, trzymając się gałęzi.

Cyklon Idai dotarł nad Mozambik, Zimbabwe i Malawi w połowie marca, powodując olbrzymie straty. W samym Mozambiku zginęło co najmniej 700 osób, a w sąsiednim Zimbabwe kolejne 259. Żywioł przyczynił się także do rozprzestrzenienia cholery. W Mozambiku wybuchła epidemia, zachorowało blisko 1400 osób. Cyklon zniszczył także wiele domów w południowo-wschodniej Afryce

Mozambik. Kobieta uciekła przed powodzią na szczyt drzewa. Tam urodziła córkę

Jedną z osób, która została poszkodowana przez powódź, była Amelia - ciężarna obywatelka Mozambiku. Kiedy woda wdarła się do jej domu, kobieta uciekła, wraz ze swoim dwuletnim synem. Aby uchronić siebie i swoje dziecko, wspięła się na drzewo. Po kilku godzinach spędzonych, urodziła tam córkę Sarę. Cała rodzina spędziła na drzewie mango dwa dni. Po tym czasie kobiecie pomogli sąsiedzi, ściągając z drzewa ją i jej dzieci.

Amelia i jej dzieci przebywają teraz w schronisku w wiosce Dombe i są w pełni zdrowi - informuje BBC. Kobiecie i jej potomstwu została zapewniona opieka medyczna. "Mała Sara ma się dobrze, pomimo niesamowitych okoliczności przyjścia na świat. Jest karmiona piersią przez Amelię, która otrzymała wiele wsparcia od innych matek znajdujących się w ośrodku" - pisze UNICEF, który pomaga rządowi Mozambiku w przywróceniu podstawowych usług zdrowotnych, w tym szczepień oraz profilaktyki i leczenia malarii w społecznościach, które zostały dotknięte przez cyklon Idai. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Mozambik. Urodziła dziecko na drzewie mango. Ratowała się przed cyklonem Idai
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl