Protesty w Strefie Gazy. Są pierwsze ofiary, Izrael twierdzi, że nic o nich nie wie

Nie ustają protesty na granicy Strefy Gazy, w których biorą udział Palestyńczycy. Wiadomo już o co najmniej dwóch zabitych, jeden z nich miał 17-lat. W tym samym czasie izraelska armia sugeruje, że Hamas szkoli dzieci do walki, oraz utrzymuje, że nic nie wie o ofiarach śmiertelnych.
Zobacz wideo

Tysiące Palestyńczyków zebrały się na granicy Strefy Gazy w pierwszą rocznicę masowych protestów przeciwko izraelsko-egipskiej blokadzie enklawy. Według strony izraelskiej, w demonstracji uczestniczy 20 tysięcy ludzi. Izraelscy żołnierze użyli wobec manifestujących gazu łzawiącego. Swoje działania funkcjonariusze tłumaczyli tym, że część protestujących rzucała w ich kierunku kamieniami, granatami i płonącymi oponami.

Jak donosi agencja AP, że podczas protestów został zastrzelony 17-letni Palestyńczyk Adham Amara, z kolei trzynastu innych zostało rannych - to dane strony palestyńskiej, które wciąż spływają. Jednocześnie organizatorzy protestów przy granicy z Izraelem zapowiadają, że w następny piątek także pojawią się w tym miejscu. Podobne stanowisko ma Hamas.

Z kolei agencja dpa podsumowuje, że od piątkowej nocy w starciach na granicy zginęło już dwóch protestujących, a ponad stu zostało rannych. Wcześniej ministerstwo zdrowia Gazy poinformowało, że w czasie nocnej manifestacji w wyniku izraelskiego ostrzału zginął jeden Palestyńczyk. Izraelska armia utrzymuje, że nic o tym nie wie. Według niej, w nocy Palestyńczycy rzucali ładunki wybuchowe w stronę ufortyfikowanego ogrodzenia granicznego.

Izrael publikuje nagranie walczących dzieci

Sytuacja w Strefie Gazy stanowi ważną kwestię kampanii wyborczej w Izraelu. Politycznie zrobiło się zwłaszcza za sprawą działań IDF (Sił Obronnych Izraela, Israel Defence Forces) w mediach społecznościowych. Na Facebooku zablokowano film, opublikowany specjalnie dzisiaj, który miał przedstawiać dzieci ze Strefy Gazy - oczywiście uzbrojone.

"Gdyby dzieci ze Strefy Gazy dostawały więcej zabawek, a nie broni" - głosi jeden z napisów wyświetlanych na nagraniu. Ponieważ Facebook zablokował film z racji tego, że "może on pokazywać przemoc w stosunku do dzieci lub nastolatków", IDF złapały wiatru w żagle.

Facebook zablokował ten film, ale nie usunął go, ponieważ 'może pomóc uratować dziecko'. Racja, dzieci z Gazy powinny być uratowane z rąk brutalnego reżimu Hamasu

- napisano na koncie IDF.

Sytuacja w Strefie Gazy. Rok protestów

W ostatni poniedziałek, w wyniku ostrzału rakietowego ze strony Strefy Gazy, rannych zostało siedmiu Izraelczyków. W odpowiedzi Izrael zwiększył swoje siły na granicy.

Palestyńscy demonstranci zmobilizowali się w celu upamiętnienia pierwszej rocznicy protestu pod nazwą "Wielki Marsz Powrotu". Zapoczątkował on cykliczne manifestacje, których uczestnicy wzywają do zniesienia blokad bezpieczeństwa narzuconych przez Izrael i Egipt oraz domagają się możliwości powrotu Palestyńczyków na tereny, z których uciekli lub byli zmuszeni je porzucić podczas tworzenia państwa Izrael w 1948 roku. Izrael odrzuca te postulaty i twierdzi, że ich zrealizowanie pozbawiłoby Izraelczyków większości, którą mają na tym obszarze.

W wyniku trwających od roku protestów zginęło około 200 mieszkańców Strefy Gazy. Dlatego w celu uniknięcia dalszego rozlewu krwi między stronami konfliktu zaczęli mediować Egipcjanie.

Zobacz wideo
Więcej o: