Tysiące ludzi nie mają do czego wracać. Cyklon Idai zabił już w Mozambiku 450 osób

Blisko 450 ofiar śmiertelnych cyklonu Idai, który w miniony weekend uderzył w Mozambik. To nowy bilans, podany przez władze tego kraju. Kilkanaście tysięcy osób potrzebuje pomocy. Liczba te mogą się zwiększyć, bo wiele miejsc jest wciąż pod wodą.
Zobacz wideo

Według prezydenta Mozambiku Filipe Nyusiego żywioł mógł pochłonąć nawet ponad tysiąc osób.

CZYTAJ TEŻ: Ciała ofiar spływają rzekami, ludzie uwięzieni na drzewach i dachach. Idai uderzył pięć dni temu

Cyklon Idai oraz powodzie, które po nim nastąpiły, przetoczyły się w zeszłym tygodniu przez Mozambik, Zimbabwe i Malawi. Kilkaset tysięcy osób straciło dach nad głową, a setki uznawane są za zaginione. Niektórzy spędzili ostatnie dni na dachach domów lub na drzewach. Brakuje żywności i wody pitnej, co grozi rozprzestrzenianiem się chorób.
Na skutek cyklonu najbardziej ucierpiało portowe miasto Beira. Czerwony Krzyż twierdzi, że zniszczone zostało 90 procent tej miejscowości. Pokazywane w mediach zdjęcia z dronów i śmigłowców przedstawiają całe połacie terenu znajdujące się pod wodą. Na filmach widać również wiele zniszczonych budynków bez ścian i dachów

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Tysiące ludzi nie mają do czego wracać. Cyklon Idai zabił już w Mozambiku 450 osób
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl