Pełnomocnik Ziobry chce wyłączenia prezesa TSUE ze sprawy KRS. Przedstawiciel rządu zaskoczony

Na posiedzeniu unijnego Trybunału Sprawiedliwości ws. KRS przedstawiciel Zbigniewa Ziobry wnioskował, by prezes TSUE został wyłączony ze sprawy. Jego zdaniem nie jest on obiektywny. Wnioskiem prokuratora był zaskoczony pełnomocnik polskiego rządu i mówił, że może to zaszkodzić sprawie.
Zobacz wideo

Pełnomocnik Prokuratora Generalnego złożył na dzisiejszej rozprawie wniosek o wyłączenie prezesa unijnego Trybunału Sprawiedliwości Koena Lenaertsa z orzekania w sprawie legalności Krajowej Rady Sądownictwa. Tomasz Szafrański zarzucił mu brak obiektywizmu. Prezes zapowiedział, że się nie wycofa, ale zastrzegł, że decyzja będzie należała do sędziów. 

Sprawa KRS jest rozpatrywana przez 15-osobową Wielką Izbę. Pytania co do legalności Krajowej Rady Sądownictwa skierował Sąd Najwyższy argumentując, że jest ona upolityczniona, bo została wybrana przez większość sejmową.

Szafrański wyjaśnił, że złożył wniosek o wyłączenie z orzekania między innymi w związku z udziałem prezesa Trybunału w konferencji prawniczej w Polsce, w jego ocenie organizowanej przez krytyków reformy sądownictwa. - To nie była zwykła konferencja prawników. Tam nie zaproszono prawników, którzy mieli inne poglądy, których jest bardzo wielu. To była konferencja, gdzie miało być coś w rodzaju medialnej nagonki na reformę wymiaru sprawiedliwości - powiedział pełnomocnik Zbigniewa Ziobry.

- Nie wiem, jak się to ma do etyki sędziowskiej, jeśli się nazbyt przesuwa suwak w kierunku publicystyki i polityki, a mniej patrzy na godność zawodu sędziego. Tam były wypowiedzi, które się wpisują w debatę polityczną - powiedział Tomasz Szafrański. - Żeby to orzeczenie mogło być traktowane jako obiektywne, to nie powinna decydować osoba, która wcześniej powiedziała, co o tej sprawie sądzi - dodał.

Pełnomocnik polskiego rządu zaskoczony wnioskiem prokuratora

Z kolei pełnomocnik rządu Bogusław Majczyna z MSZ przyznał, że był zaskoczony wnioskiem. Wyraził wątpliwości co do skuteczności takich wniosków, sugerując, że mogą one zaszkodzić całej sprawie.

- Raczej nie przyczyniają się do tego, żeby to orzeczenie było korzystne. Ale to jest moja opinia, prokuratura ma pełne prawo, by to inaczej ocenić - dodał pełnomocnik rządu. Bogusław Majczyna przypomniał też, że Polska w przeszłości składała wniosek o wyłączenie wiceprezesa Trybunału ze sprawy dotyczącej Białowieży i nie został on uwzględniony.

Dziś prezes unijnego Trybunału Sprawiedliwości tłumaczył, dlaczego nie zamierza wycofywać się ze składu. Mówił, że uczestniczył w konferencji prawników w Polsce, na której krytykowano reformę sądownictwa, ale było to zanim pytania Sądu Najwyższego dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa zostały wysłane do Luksemburga.