Katastrofa samolotu w Etiopii. Reuters: Niebywale duża prędkość po starcie, przestraszony pilot

Boeing 737 MAX linii Ethiopian Airlines, który w zeszłym tygodniu rozbił się Etiopii, tuż po starcie osiągnął "niebywale dużą" prędkość - podaje agencja Reuters. Tak wynika z informacji, które agencji miała przekazać osoba znająca treść nagrań z kontroli ruchu lotniczego.
Zobacz wideo

Boeing 737 MAX etiopskich linii lotniczych Ethiopian Airlines, który rozbił się 10 marca w pobliżu miasta Debre Zeit, tuż po starcie osiągnął "niebywale dużą prędkość". Stało się to jeszcze przed tym, jak piloci zgłosili problemy i poprosili o zgodę na szybkie wzbicie się.

Takie informacje publikuje agencja Reuters na podstawie relacji osoby, która miała zapoznać się z nagraniami z kontroli ruchu lotniczego.

Pilot Boeinga 737 MAX miał poprosić o zgodę na wzniesienie się na wysokość ponad 4 kilometrów nad poziomem morza, czyli niespełna 2 kilometry nad lotniskiem. Pilot zaczął potem zawracać na lotnisko z powodu "problemu z kontrolą lotu". Samolot zniknął z radaru na wysokości 3,2 km.

Tuż przed manewrem, kontroler lotu usłyszał słowa "break, break" podchodzące z boeinga i sygnalizujące, że inne, niepilne komunikaty powinny ustać. Osoba, która wysłuchała nagrania z kontroli ruchu lotniczego, powiedziała Reutersowi, że z głosu pilota wynikało, iż był on "przestraszony".

Etiopia. Katastrofa samolotu Ethiopian Airlines

Samolot Ethopian Airlines rozbił się w drodze z etiopskiego lotniska w Addis Abebie do stolicy Kenii, Nairobi. Na pokładzie było 157 osób, w tym dwóch Polaków. Nikt nie przeżył katastrofy.

W piątek w siedzibie francuskiej agencji bezpieczeństwa lotniczego BEA w Paryżu rozpoczęła się analiza zawartości czarnych skrzynek boeinga Etiopskich Linii Lotniczych. Agencja uchodzi za jedną z najbardziej profesjonalnych instytucji na świecie zajmujących się badaniem przyczyn wypadków lotniczych. Śledztwem w sprawie niedzielnej katastrofy kierują przedstawiciele władz Etiopii.

W związku z katastrofą samolotu etiopskich linii oraz uziemienia Boeingów przez Amerykańską Federalną Agencję Lotniczą firma wstrzymała dostawy samolotów 737 MAX. Koncern jednocześnie poinformował, że kontynuuje produkcję modelu.

Pod koniec października ubiegłego roku maszyna tej samej konstrukcji rozbiła się w Indonezji. Wówczas zginęło 189 osób.

Zobacz wideo