Napastnik z Nowej Zelandii miał legalną broń. Premier już zapowiedziała zmiany w prawie

Jacinda Ardern, premier Nowej Zelandii, zapowiedziała podczas konferencji prasowej, że przepisy dotyczące posiadania broni ulegną zmianie. To pokłosie zamachu terrorystycznego na meczety, w których zginęło co najmniej 49 osób.
Zobacz wideo

Podczas konferencji prasowej Jacinda Ardern przekazała mediom najświeższe informacje dotyczące zamachu na dwa meczety, który około godziny 2.00 w nocy polskiego czasu zdarzył się w Nowej Zelandii

Zamach w Nowej Zelandii - aresztowania

Premier potwierdziła, że w strzelaninie zginęło 49 osób, które służby starają się teraz zidentyfikować. Przyznała również, że aresztowano trzy osoby, z czego jedna, pochodzenia australijskiego, będzie miała postawione zarzuty dotyczące morderstwa. Powiązania dwóch pozostałych ze sprawą są badane przez śledczych.

Czwarta, która początkowo początkowo również została zatrzymana, okazała się świadkiem. Współpracowała z policją i została wypuszczona na wolność.

Ardern: Prawo dotyczące posiadania broni się zmieni

Jacinda Ardern potwierdziła także, że podejrzany użył do ataku pięciu sztuk broni, w tym półautomatycznego karabinu. Okazało się, że miał on pozwolenie na posiadanie broni, które uzyskał w listopadzie 2018 roku. Pierwszą sztukę broni kupił w grudniu.

Premier zapowiedziała, że śledztwo postara się wyjaśnić pochodzenie broni, jednak przyznała, że prawo dotyczące pozwoleń na posiadanie broni musi się zmienić. - To czas na zmiany - zaznaczyła.

 

Więcej o: