Ostro walczy z LGBT, ale podjął premiera z partnerem. Były uśmiechy i komplementy

Amerykański wiceprezydent Mike Pence słynie ze swojej wrogości wobec środowiska LGBT. Jego szef, Donald Trump, nawet kiedyś "zażartował", że Pence "powywieszałby ich wszystkich na latarniach". Tak się jednak złożyło, że wiceprezydent z własnej inicjatywy ugościł wizytującego USA premiera Irlandii i jego partnera.

Spotkanie Pence'a z Leo Varadkarem, miało miejsce w czwartek w Waszyngtonie. Wiceprezydent USA zaprosił irlandzkiego premiera (nazywanego tradycyjnie "Taoiseach") do swojej oficjalnej rezydencji na terenie Obserwatorium Astronomicznego US Navy.

Spotkanie jest relacjonowane w większości amerykańskich mediów, ponieważ było wymownym zetknięciem się dwóch światów – z jednej strony konserwatywnego amerykańskiego chrześcijaństwa a z drugiej nowej Irlandii, która w ostatnich latach drastycznie zerwała ze swoją konserwatywną katolicką przeszłością.

Kultura mimo różnic

Pomimo różnic światopoglądowych pomiędzy amerykańskim wiceprezydentem a jego irlandzkimi gośćmi, spotkanie przebiegło w uprzejmiej i kulturalnej atmosferze. 

- Mamy tutaj grupę wybitnych gości. Dziękuje panie premierze za podtrzymanie czegoś, co stało się już tradycją, czyli wizyty w naszej stolicy i rezydencji wiceprezydenta, przed zbliżającym się świętem Św. Patryka. Jesteśmy zaszczyceni, że możemy udzielić panu gościny w tym miejscu. Jesteśmy też zaszczyceni, że dołączył do nas pana partner, doktor Matthew Barrett. Wykonuje świetną pracę w szpitalu Northwestern Memorial w Chicago. Matt, to zaszczyt gościć ciebie tutaj. Dziękuję bardzo – mówił Pence.

Wiceprezydentowi USA wyjątkowo towarzyszyła siostra, ponieważ druga dama USA reprezentuje kraj na Olimpiadzie Specjalnej w Abu Dhabi.

Ze swojej strony irlandzki premier dziękował za "ciepłe przyjęcie" i okazaną mu oraz jego partnerowi gościnność. W swoim wystąpieniu przemycił jednak wątek ideowy. 

- Mieszkałem w państwie, w którym gdybym chciał spróbować być sobą, złamałbym prawo. Jednak to się zmieniło. Stoję tutaj, jak lider mojego państwa, błądzący i ludzki, jednak oceniany przez perspektywę swojej działalności politycznej a nie mojej orientacji seksualnej, kolorze skóry, płci czy wyznania -  mówił Vardkar. - Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga - dodał.

Irlandzkie powiązanie

Nie było to pierwsze spotkanie obu polityków. Vardkar odwiedził USA przed świętem św. Patryka również w 2018 roku, ale wówczas w oficjalnych wydarzeniach nie towarzyszył mu jego partner. Irlandzki premier twierdził, że podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami z Pencem, poruszył temat praw społeczności LGBT. W trakcie tej samej rozmowy wiceprezydent zadeklarował, że jest otwarty na przyjęcie w swojej rezydencji Vardkara z jego partnerem. Irlandczyk w tym roku skorzystał z tego zaproszenia.

Teraz, dzień przed śniadaniem w rezydencji wiceprezydenta, Vardkar spotkał się też oficjalnie z Donaldem Trumpem. Prezydent po spotkaniu zadeklarował, iż "szybko się zaprzyjaźnili".

Pence ma irlandzkich przodków. Jego matka jest córką imigrantów z Irlandii. Często podkreśla swoje korzenie, co ma znaczenie w zabieganiu o głosy przedstawicieli mniejszości irlandzkiej w USA. Pence jest przy tym przedstawicielem najbardziej konserwatywnego światopoglądowo skrzydła Partii Republikańskiej. Przez lata jednoznacznie krytycznie wypowiadał się na temat osób LGBT a jako gubernator stanu Indiana starał się wprowadzić prawo umożliwiające ich dyskryminację. Przyzwolenie na małżeństwa jednopłciowe uznaje za oznakę upadku społeczeństwa.

Zobacz wideo
Więcej o: