Była oskarżona o zamach na brata Kim Jong Una. Właśnie wyszła na wolność. Nie podano przyczyny

Siti Aisyah, kobieta oskarżona o współudział w zamachu na przyrodniego brata przywódcy Korei Północnej, została w poniedziałek 11 marca uwolniona bez podania przyczyny. Głośna sprawa być może zostanie wyjaśniona, w czwartek odbędzie się kolejny proces.
Zobacz wideo

W lutym 2017 roku media na całym świecie obiegła informacja o śmiertelnym zamachu na Kim Dzong Nama, przyrodniego brata Kim Jong Una. Mężczyzna został zaatakowany w Kuala Lumpur przez dwie kobiety, będące - jak wówczas przypuszczano - agentkami północnokoreańskiego wywiadu. Jedna z nich spryskała jego twarz trucizną, a druga przyłożyła do niej chustkę. Koreańczyk zmarł po kilkudziesięciu minutach. 

Policja schwytała Wietnamkę Doan Thi Huong i Indonezyjkę Siti Aisyah. Komentatorzy wskazywali wówczas, że za zamachem stoi prawdopodobnie sam przywódca Korei Północnej

Dzisiaj niespodziewanie Siti Aisyah została wypuszczona na wolność z malezyjskiego więzienia. Dotychczas groziła jej kara śmierci. W emocjonalnym przemówieniu kobieta podziękowała swoim rodzicom, prezydentowi Joko Widodo oraz Indonezyjczykom za wsparcie i modlitwy. 

Decyzja malezyjskiej prokuratury zaskoczyła wszystkich, włącznie z uwolnioną kobietą. Kiedy ogłoszono ją, na sali sądowej zapanowało poruszenie a Aisyah przytuliła współoskarżoną Doan Thi Huong, która nie została wypuszczona na wolność.

Aisyah powiedziała reporterom, że jest "zszokowana" tym, że została uwolniona po dwóch latach spędzonych w więzieniu. Sędziowie nie podali przyczyny swojej decyzji. Prawnik kobiety jako "niesprawiedliwe" określił to, że prokuratura nie zwróciła się do sędziów, by ci unieważnili zarzuty ciążące na Indonezyjce.

W czwartek będzie miała miejsce rozprawa, podczas której prokuratorzy zdecydują czy będą kontynuować sprawę Doan Thi Huong.

Kim był Kim Dzong Nam?

Kim Dzong Nam był najstarszym synem poprzedniego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila. Nazywany niekiedy "czarną owcą rodziny Kimów" mężczyzna mieszkał za granicą nie posiadając żadnego oficjalnego tytułu. Jego matką była Sung He Rim, urodzona w Korei Południowej aktorka, która zmarła w stolicy Rosji. Związek komunistycznego przywódcy i artystki nie był oficjalny. W 2001 roku Kim Dzong Nam został zatrzymany na lotnisku w Japonii za posługiwanie się fałszywym paszportem. Twierdził wtedy, że chciał odwiedzić Disneyland. Wielokrotnie zapewniał, że nie interesuje go władza w Korei Północnej.

Więcej o: