Facebook zaczyna walkę z antyszczepionkowcami. Ograniczy zasięgi stron i zablokuje reklamy

Facebook w specjalnym komunikacie zapowiedział walkę z przeciwnikami szczepień. Strony, które podają nieprawdziwe informacje na ich temat, będą miały obniżane rankingi i przestaną się wyświetlać przy wyszukiwaniu.
Zobacz wideo

Pracujemy nad zwalczaniem nieprawdziwych informacji o szczepieniach - poinformował Facebook w komunikacie opublikowanym w ich centrum prasowym. Dowiadujemy się z niego, że stronom i grupom, na których podawane są takie informacje będzie obniżany ranking. Oznacza to, że nie będą pojawiały się w rekomendacjach przy wyszukiwaniu.

Odrzucane będą też reklamy zawierające kłamstwa na temat szczepień, również takie, które mówią o "kontrowersjach związanych ze szczepieniami". Co więcej, konta, które będą łamały regulamin, mogą zostać usunięte. Posty zawierające nieprawdziwe informacje nie będą też pokazywane i rekomendowane w dziale Explore i w hasztagach na Instagramie.

Portal szuka możliwości, by rozprowadzać materiały edukacyjne na temat szczepionek, gdy użytkownicy trafiają na nieprawdziwe informacje. "Mogą się one np. pojawić na górze wyników wyszukiwania, na stronach poświęconych szczepieniom, czy też przy zaproszeniach do grup o tej tematyce" - tłumaczą Wirtualne Media, które podały informacje jako pierwsze.

Facebook usuwa nienawiść

To nie pierwszy raz, kiedy Facebook podejmuje podobną decyzję. W kwietniu ubiegłego roku portal wprowadził całkowity zakaz treści na temat ONR i NOP. "Zakazujemy propagowania nienawiści, w tym zamieszczania treści atakujących ludzi w związku z 'cechami chronionymi', takimi jak rasa, przynależność etniczna, narodowość, przynależność religijna, orientacja seksualna, płeć, tożsamość płciowa czy poważna niepełnosprawność albo choroba. Nie akceptujemy też grup ani organizacji, które promują przemoc lub atakują ludzi ze względu na cechy chronione przez prawo".
- informował serwis w komunikacie po polsku.

Facebook wyjaśniał, że uważa ONR i NOP za organizacje, które "otwarcie propagują poglądy rasistowskie, antysemickie i homofobiczne". Zaznaczono, że przypadek nie jest "specyficznie polski, bo zjawiska takie występują na całym świecie", ale zdecydowano o szerszym wyjaśnieniu tej sytuacji.

Zobacz wideo