Co najmniej 100 żołnierzy w Wenezueli zdezerterowało. Poprosili o azyl w Kolumbii

Kolumbijskie władze potwierdziły dezercję ponad 100 żołnierzy armii Wenezueli. Wenezuelscy wojskowi przeszli na stronę kolumbijską i poprosili o azyl.
Zobacz wideo

Do opuszczania szeregów armii nawołuje lider opozycji Juan Guaido, uznany przez część społeczności międzynarodowej za tymczasowego prezydenta Wenezueli.

Wenezuela. Ponad 100 żołnierzy zdezerterowało

Wzywa on wojskowych do wypowiedzenia posłuszeństwa prezydentowi Nicolasowi Maduro. Łącznie zdezerterowało co najmniej 100 żołnierzy.

Ludność Wenezueli pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej, jednak na wjazd konwojów z żywnością i lekami z Brazylii i Kolumbii nie zezwala Nicolas Maduro. Twierdzi on, że jego kraj nie potrzebuje pomocy. Wczorajszą próbę jej dostarczenia służby bezpieczeństwa udaremniły, używając gazu łzawiącego oraz gumowej i ostrej amunicji. Jak podaje m.in. "The Washington Post" w starciach na granicach zginęły cztery osoby, w tym 14-latek. Ponad 300 zostało rannych.

Do walk z siłami bezpieczeństwa doszło między innymi w mieście Santa Elena de Uairen. Na granicy kolumbijsko-wenezuelskiej podpalono ciężarówkę wyładowaną pomocą humanitarną, m.in. lekami. Co najmniej dwie inne ciężarówki z żywnością i lekarstwami zawróciły do Kolumbii.
Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres oświadczył, że jest zszokowany i zasmucony śmiercią wenezuelskich cywilów. Wezwał wszystkie strony do załagodzenia konfliktu oraz do dołożenia wszelkich starań, aby zapobiec jego eskalacji. Zaapelował o unikanie przemocy za wszelką cenę. "Zabójcza siła nie może być użyta w żadnych okolicznościach" - podkreślił Antonio Guterres w oświadczeniu.
Z kolei lider wenezuelskiej opozycji Juan Guaido zaapelował do społeczności międzynarodowej, aby "rozważyła wszelkie środki", by odsunąć od władzy prezydenta Nicolasa Maduro.
Kolumbia i Brazylia oświadczyły, że wzmocnią presję na Nicolasa Maduro, by ustąpił. Natomiast prezydent USA Donald Trump nie wykluczył zbrojnej reakcji na kryzys w Wenezueli.

Kryzys w Wenezueli. Pompeo: USA podejmie działania

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo zapewnia, że w związku z przemocą na granicach Wenezueli Stany Zjednoczone "podejmą działania", jednak nie określił, jakie konkretnie. We wpisie na Twitterze polityk wyraził solidarność z narodem wenezuelskim. W poniedziałek Mike Pompeo planuje spotkanie z liderem wenezuelskiej opozycji Juanem Guaido. Ma do niego dojść w stolicy Kolumbii, Bogocie.
Tymczasem Nicolas Maduro poinformował o zerwaniu stosunków dyplomatycznych i wszelkich relacji politycznych z Kolumbią, zarzucając jej wspieranie lidera opozycji Juana Guaido.
Nicolas Maduro został zaprzysiężony na prezydenta 10 stycznia. Wygrał wybory, w których nie wzięła udziału część opozycji, a społeczność międzynarodowa uznała głosowanie za sfałszowane. 23 stycznia opozycjonista Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem państwa i uznał rządy Nicolasa Maduro za nielegalne.
Juana Guaido poparło i uznało za tymczasowego prezydenta Wenezueli 50 państw - między innymi Stany Zjednoczone, Kanada, Izrael, Australia, Polska oraz większość państw Ameryki Łacińskiej. Nicolasa Maduro za prawowitego prezydenta wciąż uważają Rosja, Kuba i Chiny.
Wenezuela od kilku lat przeżywa kryzys polityczny i gospodarczy. Z jego powodu od 2015 roku z kraju uciekło co najmniej 2,7 miliona osób.