Rosja. Świadkowie Jehowy "organizacją ekstremistyczną". Są torturowani przez śledczych?

W Rosji trwają represje wymierzone w Świadków Jehowy. Wyrokiem Sądu Najwyższego ruch ten uznany został za "organizacje ekstremistyczną" a jego działalność zdelegalizowana.
Zobacz wideo

We wtorek rosyjskie media obiegła wiadomość o brutalnym torturowaniu "co najmniej siedmiu" Świadków Jehowy w syberyjskim mieście Surgut.

- Funkcjonariusze rozebrali mężczyzn do naga, założyli na ich głowy torby i owinęli je taśmą. Każdemu z mężczyzn związano ręce z tyłu ciała, rozgnieciono palce oraz zadawano ciosy w szyje, stopy i nerki - poinformował Jarrod Lopes, rzecznik Światków Jehowych z nowojorskiej siedziby organizacji. Według jego ustaleń śledczy dusili i oblewali mężczyzn wodą oraz razili paralizatorem intymne części ich ciał.

- Gdzie odbywają się spotkania Świadków Jehowy? Kto na nie uczęszcza?Jakie są nazwiska starszych członków ruchu? Jakie są hasła do waszych telefonów" - mieli pytać funkcjonariusze podczas trwających ponad dwie godziny tortur.

W specjalnym oświadczeniu rosyjscy Świadkowie Jehowy poinformowali, że brutalne przesłuchania poprzedzała policyjna obława w miastach Surgut i Lantor, podczas której przeszukano domy osób podejrzewanych o przynależność do ruchu.

Aresztowany podczas czytania Biblii

Obława nastąpiła tydzień po skazaniu członka ruchu Dennisa Christensena na 6,5 roku więzienia. Pochodzący z Danii 46-letni mężczyzna został aresztowany podczas wspólnotowego czytania Biblii w syberyjskim mieście Orzeł. Mężczyźnie, który ma rosyjską żonę oraz pracował w branży budowniczej, postawiono zarzut ekstremizmu. On sam wyrok sądu określił jako "niesprawiedliwy' oraz "wyjątkowo głupi i szalony".

Do sprawy odniosło się Amnesty International, które wezwało Rosję do "natychmiastowego i bezwarunkowego" uwolnienia Christensena. Po wyroku przedstawiciele rosyjskich organizacji broniących praw człowieka ostrzegali przed możliwą falą aresztowań

Świadkowie Jehowy "grupą ekstremistyczną"

Zatrzymania i tortury w syberyjskim mieście są częścią pogłębiających się represji wymierzonych w rosyjskich Świadków Jehowy. W kwietniu 2017 roku Sąd Najwyższy zdelegalizował ich działalność na terenie Federacji Rosyjskiej i uznał ich za "grupę ekstremistyczną" (status taki posiada w Rosji np. Państwo Islamskie). Sąd nakazał zamknięcie głównej siedziby ruchu i 395 lokalnych kościołów oraz skonfiskowanie ich własności. Przedstawicielka Ministerstwa Sprawiedliwości Svetlana Borisova oświadczyła w sądzie, że Świadkowie Jehowy "stwarzają zagrożenie dla praw obywateli, porządku publicznego i bezpieczeństwa".

- Wyrok Sądu Najwyższego delegalizujący działalność Świadków Jehowy w Rosji jest przerażającym ciosem w wolność wyznania i zgromadzeń - oświadczyła przedstawicielka Human Rights Watch w odpowiedzi na wyrok.

Według szacunków w Rosji mieszka 175 tyś. Świadków Jehowy. Jak podaje Moscow Times, setki z nich opuszczają kraj. Podobne prześladowania członków ruchu miały miejsce w czasach Związku Radzieckiego. Według przeprowadzonego w czerwcu badania, 80 proc. Rosjan popiera delegalizację działalności Świadków Jehowy. Jednocześnie ponad połowa ankietowanych przyznaje, że nie wie nic na temat kontrowersji związanych z ruchem.

Więcej o: