Donald Tusk spotkał się w Kijowie z posłami i przemówił po ukraińsku. "Mam dla was pięć rad"

Przewodniczący Rady Europejskiej podczas wizyty w Kijowie wygłosił przemowę z okazji pięciolecia "Rewolucji Godności". - Może wysłuchacie moich rad, ponieważ płyną one prosto z serca - zwrócił się do posłów.
Zobacz wideo

Szef Rady Europejskiej rozpoczął w poniedziałek zaplanowaną na trzy dni wizytę w Kijowie. Do stolicy Ukrainy przyjechał, by - jak napisał na Twitterze - "oddać hołd wszystkim Ukraińcom w piątą rocznicę protestów na Majdanie Niepodległości".

Tzw. "Rewolucja Godności" wybuchła w listopadzie 2013 r. w reakcji na decyzję o niepodpisywaniu umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską. W wyniku brutalnych konfrontacji z policją i wojskiem zginęło wówczas ponad 100 osób. W jej wyniku były prezydent Wiktor Janukowycz zbiegł do Rosji a na wschodzie kraju rozpoczął się konflikt zbrojny.

Razem z prezydentem Petrem Poroszenką Tusk złożył dziś kwiaty w miejscu pamięci ofiar Majdanu. - Ukraińcy są inspiracją dla nas wszystkich. Kiedy potrzeba, są bohaterscy. Kiedy indziej - są pragmatyczni i twardo stąpający po ziemi - napisał na Twitterze.

Tusk w ukraińskim parlamencie

Tusk przemawiał dzisiaj w ukraińskim parlamencie. Przemówienie wygłosił po ukraińsku.

W swojej przemowie szef Rady Europejskiej zapewnił, że Europa nigdy nie zatwierdzi aneksji Krymu i nie zrezygnuje z sankcji wobec Rosji. Przekonywał też, że Unia Europejska zdaje sobie sprawę z europejskich aspiracji Ukrainy i popiera obrany przez nią proeuropejski kurs.

Polski polityk nie stronił od patetycznego tonu. - Nie zamierzam wtrącać się w waszą pracę, ale być może wysłuchacie moich rad, ponieważ płyną one prosto z serca. Mam ich pięć - zadeklarował.

Tusk przekonywał, że historia zarówno Polski jak i Ukrainy pokazuje, że wewnętrzny konflikt jest korzystny dla "trzeciej strony". Dlatego wzywał by nie ulec pokusie nacjonalizmu i populizmu. - Solidarność zastąpić powinna egoizm, prawda historyczna - propagandę - mówił.

Szef Rady Europejskiej przestrzegał przed porzuceniem fundamentalnych wartości i ześlizgnięciem się autorytaryzm. - Zbudujcie państwo godne zaufania wspólnie - radził, dodając, że transparentność i uczciwość są ważne nie dlatego, że stanowią wymogi Unii Europejskiej, ale dlatego, że chcą ich obywatele. Tusk radził ukraińskim parlamentarzystom by "nie zatrzymywali pozytywnych zmian, nawet jeśli są bolesne. Ostatnią radą Tuska była "wiara w młodych ludzi"

- Nie ma sprawiedliwej Europy bez niezależnej Ukrainy. Nie ma bezpiecznej Europy bez bezpiecznej Ukrainy. Mówiąc wprost, nie ma Europy bez Ukrainy - zakończył swoje przemówienie, po czym dodał "Chwała Ukrainie!", co wywołało gromkie brawa.