Prezydent USA Donald Trump nie wyklucza interwencji wojskowej w Wenezueli

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że prawdopodobnie pozostawi wojska amerykańskie w Iraku, by móc z tego kraju obserwować poczynania Iranu. W wywiadzie dla telewizji CBS wyjaśnił, że nie zgadza się z oceną działań Iranu przedstawioną przez amerykańskie służby wywiadowcze. Nie wykluczył także opcji militarnej w Wenezueli.

W wywiadzie dla CBS Donald Trump bronił decyzji o wycofaniu wojsk amerykańskich z Syrii. Przekonywał, że Państwo Islamskie zostało niemal całkowicie pokonane, i że gdyby pojawiło się nowe zagrożenie ze strony islamistów, to USA mogą dokonać uderzenia z daleka. 

Prezydent zapowiedział utrzymanie bazy wojskowej w Iraku, ponieważ - jak się wyraził - chce się przyglądać Iranowi. Zapytany, czy baza ma służyć do ataku na Iran, odpowiedział, że chodzi o obserwowanie działań Teheranu.

Donald Trump nie zgadza się z treścią raportu amerykańskich służb wywiadowczych, w którym napisano, że Iran nie dąży w tej chwili do produkcji broni atomowej mimo zerwania przez USA porozumienia nuklearnego. Trump przypomniał, że za czasów George’a Busha wywiad pomylił się w sprawie irackiej broni masowego rażenia. 

Zapytany, czy bierze pod uwagę użycie sił zbrojnych w Wenezueli, prezydent USA odpowiedział, że nie pragnie takiego scenariusza, ale pozostawia sobie taką opcję. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Prezydent USA Donald Trump nie wyklucza interwencji wojskowej w Wenezueli
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl