Dwa statki płonęły w Cieśninie Kerczeńskiej. Marynarze ratowali się, wyskakując za burtę

W poniedziałek w Cieśninie Kerczeńskiej zauważono dwa płonące statki pod banderą Tanzanii. Podejrzewa się, że na jednym z nich doszło do wybuchu. Marynarze wyskakiwali z płonących jednostek za burtę. Są ofiary śmiertelne.
Zobacz wideo

W okolicy Cieśniny Kerczeńskiej, łączącej Morze Azowskie z Morzem Czarnym, zauważono dwa płonące statki. W wyniku zdarzenia zginęło kilka osób. 

Rosyjskie ministerstwo transportu informuje, że z pierwszych informacji wynika, że wszyscy członkowie załogi przeżyli. 

Cieśnina Kerczeńska: płoną dwa statki

Podejrzewa się, że do pożaru doprowadziła eksplozja na jednym ze statków. Później ogień przeniósł się na drugi okręt. Jak podaje radio Echo Moskwy, na jednym z nich przewożono ładunki łatwopalne. Ogień rozprzestrzenił się, gdy próbowano przerzucić ładunek z jednego statku na drugi. 

Marynarze ratowali się przed ogniem wyskakując przez burtę do wody. Moskiewska rozgłośnia radiowa podaje, że w poniedziałek woda w cieśninie nie przekraczała 4 stopni C. 

Początkowo Rosyjskie ministerstwo transportu informowało, że wszyscy członkowie załogi przeżyli. Kilka godzin później agencja Ria Novosti podała jednak informację, że nie żyje dziesięć osób. Rosyjskie ministerstwo mówi o dziesięciu ofiarach śmiertelnych. 

Statki, na których wybuch ogień to "Kandy" i "Maestro". Na pokładach było łącznie 31 osób. Federalna Agencja Żeglugi Morskiej i Rzecznej podała, że na statku "Kandy” zarejestrowano 17-osobową załogę składającą się z dziewięciu obywateli Turcji i ośmiu
obywateli Indii. Natomiast na drugiej jednostce o nazwie "Maestro” pracowało 14 marynarzy - siedmiu obywateli Turcji i siedmiu obywateli Indii.

W akcji gaśniczo-ratowniczej uczestniczy dziesięć statków. Operacją kieruje Centrum Ratowniczo-Koordynacyjne w Noworosyjsku.

Więcej o: