Meksyk: 85 ofiar wybuchu ropociągu. Firma wiedziała o wycieku kilka godzin przed tragedią

Liczba ofiar piątkowego wybuchu ropociągu w Meksyku wzrosła do 85. Minister ds. bezpieczeństwa poinformował, że firma administrująca ropociągiem już kilka godzin przed wypadkiem wiedziała o wycieku.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Tlahuelilpan w stanie Hidalgo na północ od miasta Meksyk. Ofiary to przede wszystkim mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy próbowali ukraść paliwo wyciekające z uszkodzonej instalacji. Wciąż 58 osób przebywa w szpitalach.

Meksyk. Już 85 ofiar wybuchu rurociągu

Rurociąg znajduje się w pobliżu rafinerii Tula, która należy do państwowej firmy naftowej Pemex. Przed tragedią gubernator stanu Hidalgo Omar Fayad na Twitterze apelował o zaprzestanie kradzieży paliwa, przypominając, że jest to proceder nielegalny, który naraża całe rodziny na utratę zdrowia i życia.

Tymczasem minister ds. bezpieczeństwa Alfonso Durazo poinformował, że kierownictwo administrującego ropociągiem przedsiębiorstwa "Pemex" już kilka godzin przed jego eksplozją wiedziało o wycieku. Nie uznało go jednak za na tyle istotny, by zamknąć jego zawory.

W grudniu prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador rozpoczął walkę z gangami, które kradną paliwo. W ostatnich dwóch latach w wyniku tego rodzaju przestępstw budżet tego kraju stracił ponad 3 miliardy dolarów. Od kilku tygodni w kilkunastu meksykańskich stanach brakuje paliw płynnych.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Meksyk: 85 ofiar wybuchu ropociągu. Firma wiedziała o wycieku kilka godzin przed tragedią
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl